NFL
Even Trump himself did not expect such a declaration
Even Trump himself did not expect such a declaration
Kolejny kraj przeciw Trumpowi. Padły mocne słowa
Narastają napięcia wokół polityki Donalda Trumpa. Po decyzjach dotyczących Iranu i ostrych zapowiedziach wobec kolejnych państw, głos zabrał przywódca Kuby. W wywiadzie, na który świat czekał dekadę, padły słowa o walce, poświęceniu i możliwym konflikcie.
Dwutygodniowy rozejm USA–Iran. Kulisy decyzji Trumpa
Kuba reaguje ostro. „Będziemy walczyć”
Pierwszy taki wywiad od 10 lat. Świat słucha Kuby
Dwutygodniowy rozejm USA–Iran. Kulisy decyzji Trumpa
Decyzja o ogłoszeniu dwutygodniowego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem była jednym z najbardziej zaskakujących ruchów administracji Donalda Trumpa w ostatnich tygodniach. Prezydent USA zapowiedział wstrzymanie działań militarnych pod warunkiem spełnienia określonych postulatów, w tym otwarcia cieśniny Ormuz oraz przyjęcia planu negocjacyjnego, który ma stanowić podstawę dalszych rozmów między stronami.
Według dostępnych informacji, plan obejmuje m.in. zakończenie działań wojennych, wycofanie amerykańskich wojsk z regionu, zniesienie sankcji oraz odblokowanie irańskich aktywów. Teheran zadeklarował gotowość do umożliwienia żeglugi w cieśninie w koordynacji ze swoimi siłami zbrojnymi. Jednocześnie rozmowy między stronami zaplanowano w Islamabadzie, co pokazuje, że konflikt – choć chwilowo zamrożony – nadal pozostaje nierozwiązany.
Rozejm spotkał się z ostrą reakcją części społeczności międzynarodowej. Krytycy wskazują, że agresywna retoryka poprzedzająca decyzję Trumpa stoi w sprzeczności z nagłym zwrotem ku negocjacjom.
Kuba reaguje ostro. „Będziemy walczyć”
Na tle napięć związanych z Iranem coraz wyraźniej rysuje się kolejny front polityki Donalda Trumpa – relacje z Kubą. Amerykański prezydent w ostatnich tygodniach wielokrotnie sugerował możliwość działań wobec Hawany, mówiąc wprost, że „Kuba będzie następna” i określając ją jako „upadający kraj”.
Te słowa spotkały się z jednoznaczną i bardzo ostrą odpowiedzią władz Kuby. Prezydent Miguel Díaz-Canel podkreślił, że jego kraj dąży do pokoju, jednak w przypadku agresji nie zawaha się przed obroną. W wywiadzie zaznaczył:
Zawsze będziemy dążyć do uniknięcia wojny. (…) Ale jeśli dojdzie do agresji militarnej, odpowiemy, będziemy walczyć, będziemy się bronić.
Jeszcze mocniejsze słowa padły w dalszej części wypowiedzi. Kubański przywódca odwołał się do rewolucyjnej tradycji kraju, mówiąc: „A jeśli polegniemy w walce, śmierć za ojczyznę to życie”. Deklaracja ta pokazuje skalę napięcia i determinację władz w Hawanie, które jednoznacznie odrzucają presję ze strony Waszyngtonu.
Równocześnie Díaz-Canel zaznaczył, że ewentualny konflikt przyniósłby ogromne straty obu stronom i nie powinien być rozwiązaniem. W jego ocenie Stany Zjednoczone nie mają uzasadnienia dla działań militarnych, a Kuba pozostaje otwarta na dialog.
Zobacz także: KONIEC USA? BARTOSIAK: POLSKA W REALNYM ZAGROŻENIU
Po osobistej tragedii wystąpił na gali. Pisk i krzyki. Niewiarygodne sceny
Czytaj dalej