NFL
Czy prezes Trybunału Konstytucyjnego może mieć poważne problemy? Sprawa szykanowania prokuratora Pionki nabiera nowego wymiaru.
Czy prezes Trybunału Konstytucyjnego może mieć poważne problemy? Sprawa szykanowania prokuratora Pionki nabiera nowego wymiaru.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego ma kłopoty? Chodzi o szykanowanie prokuratora
Prokuratura zajmuje się sprawą szykanowania prok. Waldemara Pionki, w którą, jak opisuje “Gazeta Wyborcza”, zamieszany miał być Bogdan Święczkowski.
Jest kilka śledztw, które mogą zagrażać prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Najgłośniejszym jest sprawa wykorzystywania systemu Pegasus, w związku z którą prokuratura chciała już przedstawić Święczkowskiemu zarzut. Nie doszło do tego jednak ze względu na nieudaną próbę uchylenia mu immunitetu.
Jak opisuje “Wyborcza”, nazwisko prezesa TK pojawić się musi także w sprawie śledztwa przeciwko świętokrzyskiemu prokuratorowi Waldemarowi Pionce, który obecnie jest już w stanie spoczynku.
Podpadł Zbigniewowi Ziobrze
Pionka naraził się niegdyś byłemu ministrowi sprawiedliwości i bliskiemu współpracownikowi Święczkowskiego Zbigniewowi Ziobrze. Chodzi o to, że Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim, której był szefem, umorzyła śledztwo w sprawie śmierci ojca Ziobry, a Pionka nadzorował służbowo to postępowanie — wskazuje dziennik. Prokuratura Krajowa, którą wówczas kierował Święczkowski, w reakcji usiłowała zrobić z Pionki przestępcę za nieumyślny błąd w oświadczeniach majątkowych.
Zobacz: Trybunał Konstytucyjny w impasie. Bogdan Święczkowski zabiera głos
Obecnie wszystko obróciło się o 180 stopni. Jak opisuje “GW”, wszczęto śledztwo dotyczące szykanowania prokuratora Pionki. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Zamościu. To efekt raportu PK w sprawie politycznych śledztw z lat 2016-2023, opublikowanego za czasów prokuratora generalnego Adama Bodnara. Stwierdzono w nim, że postępowanie w sprawie oświadczeń majątkowych Pionki nigdy nie powinno się toczyć, ponieważ od początku wiadomo było, że prokurator nie usłyszy zarzuty przekroczenia uprawnień i złożenia fałszywego dokumentu, gdyż nie występował element umyślności.
Gazeta opisuje, że Pionka sam zgłosił się do swoich szefów o możliwość korekty oświadczenia, kiedy odkrył, że żona nie informowała go o środkach na osobistych rachunkach bankowych. Zamiast umożliwienia korekty, przeciw prokuratorowi wszczęto śledztwo.
Rola Bogdana Święczkowskiego
Postępowanie w sprawie prok. Pionki trwa. Nikt do tej pory nie usłyszał zarzutów, a pierwszą osobą na celowniku jest referent sprawy prowadzonej przeciwko Pionce prok. Sylwester Noch. Prokuratura sprawdza, czy nie przekroczył on uprawnień lub nie dopełnił obowiązków, za co grozi mu do trzech lat więzienia.
Jak wskazuje “GW”, z raportu PK wynika jednak także, że w sprawie Pionki zaangażowany był także ówczesny prokurator krajowy, czyli Święczkowski. To on miał osobiście zainspirować postępowanie w sprawie prokuratora. I to po jego piśmie do krakowskiej prokuratury wszczęto śledztwo. To także dzięki Święczkowskiemu Pionka miał otrzymać dyscyplinarkę.