NFL
Donald Trump obiecywał zakończenie wojny w Ukrainie, ale jego uwaga skupiła się na Iranie. Czy świat naprawdę zapomniał o Ukrainie?
Donald Trump obiecywał zakończenie wojny w Ukrainie, ale jego uwaga skupiła się na Iranie. Czy świat naprawdę zapomniał o Ukrainie?
Świat zapomniał o Ukrainie? Trump nie ma czasu się nią zajmować. “On tej wojny nie rozumie”
Donald Trump wielokrotnie obiecywał, że zakończy wojnę w Ukrainie. Tak się jednak nie stało, a amerykański prezydent obecnie zajmuje się konfliktem z Iranem. Dr Sławomir Dębski w rozmowie z “Faktem” podkreśla, że nie jest to jedyny powód odsuwania się w czasie rozejmu. — Oczekiwania Trumpa były nierealistyczne. On tej wojny nie rozumie. Nie chce się nią zajmować — podkreśla politolog i historyk.
Wołodymyr Zełenski i Donald Trump
Wołodymyr Zełenski i Donald Trump Foto: Jim Loscalzo/CNP / Zuma Press
Jeszcze zanim Donald Trump wrócił do Białego Domu obiecywał, że zakończy wojnę w Ukrainie. CNN wyliczyło, że co najmniej 53 razy obiecywał doprowadzić do rozejmu w ciągu 24 godzin. Pokoju jednak nie ma, a uwaga amerykańskiego prezydenta skierowana jest obecnie na Iran i cieśninę Ormuz.
Sprawa Trybunału Konstytucyjnego mocno dzieli Polaków. Nowy sondaż
Świat zapomniał już o Ukrainie? Politolog: wojna w Iranie wpływa i na Kijów, i na Moskwę
“Fakt” zapytał więc eksperta, czy świat zapomniał już o wojnie w Ukrainie. — To percepcja medialna. Media interesują się tym, co na bieżąco zmienia się na świecie i to jest naturalne, że podążają za nowością. Natomiast z punktu widzenia systemowego w sprawie Ukrainy nic się nie zmienia — mówi dr Sławomir Dębski.
Politolog podkreśla, że wojna w Iranie ma konsekwencje zarówno dla Ukrainy, jak i Rosji. Moskwa co prawda korzysta na wzroście cen ropy i zniesieniu części sankcji przez Donalda Trumpa, ale Teheran jest obecnie zajęty konfliktem z USA oraz Izraelem i to wsparcie, które Rosja otrzymywała — technologiczne czy w postaci amunicji — jest teraz ograniczone.
Większość wsparcia Ukrainy w tej chwili jest realizowana przez Europę. Donald Trump wycofał się z bezpośredniego wspierania tego kraju, ale Stany Zjednoczone w dalszym ciągu wspierają go pośrednio, czyli pozwalają na akwizycję sprzętu i amunicji dla Ukrainy finansowanych ze źródeł europejskich — zauważa ekspert ds. międzynarodowych.
— Europa finansuje Ukrainę, wspiera ją w dalszym ciągu. Można powiedzieć, że Ukraina sobie w tej chwili radzi relatywnie lepiej niż w ostatnim roku. Wynika to z tego, że nasycenie pola walki nowoczesnymi systemami pozwala niwelować asymetrię w relacjach rosyjsko-ukraińskich i rosyjską przewagę — mówi dr Sławomir Dębski.
Trump nie ma czasu zajmować się Ukrainą. “On tej wojny nie rozumie”
Jak zaznacza rozmówca “Faktu”, “to, co zmieniło się z punktu widzenia dynamiki politycznej to, że Trump ma w tej chwili mniej czasu, żeby zajmować się osobiście szukaniem rozwiązania wojny rosyjsko-ukraińskiej”.
Politolog dodaje, że to zakończenie wojny odsuwa się w czasie z różnych powodów. — Również dlatego, że oczekiwania Trumpa były nierealistyczne. Jemu się wydawało, że to jest konflikt o terytorium, a to nie jest. On tej wojny nie rozumie. Nie chce się nią zajmować — uważa.
— Z drugiej strony prezydent USA zdaje sobie sprawę, że amerykański przemysł zbrojeniowy jest zainteresowany tym, żeby to wsparcie kontynuować. Więc stworzył pewien model finansowego podtrzymywania Ukrainy, który politycznie jest dla niego mniej obciążający, ale z punktu widzenia interesów przemysłu amerykańskiego jest wystarczający — wyjaśnia ekspert.