NFL
Polskie samoloty będą rozpoznawać cele, które w razie potrzeby mogą zostać zaatakowane przez francuskie maszyny wyposażone w pociski z głowicami nuklearnymi. Decyzja o ewentualnym użyciu broni atomowej będzie należała wyłącznie do prezydenta Francji — ujawnia Wirtualna Polska.
Polskie samoloty będą rozpoznawać cele, które w razie potrzeby mogą zostać zaatakowane przez francuskie maszyny wyposażone w pociski z głowicami nuklearnymi. Decyzja o ewentualnym użyciu broni atomowej będzie należała wyłącznie do prezydenta Francji — ujawnia Wirtualna Polska.
Media: Polska i Francja budują nowe zbrojne ramię. Ćwiczenia poza strukturami NATO
Polskie samoloty będą rozpoznawać cele, które w razie potrzeby mogą zostać zaatakowane przez francuskie maszyny wyposażone w pociski z głowicami nuklearnymi. Decyzja o ewentualnym użyciu broni atomowej będzie należała wyłącznie do prezydenta Francji — ujawnia Wirtualna Polska.
Manewry mają odbyć się wkrótce nad wschodnią flanką NATO, głównie nad Bałtykiem i północną Polską. To element rozszerzenia francuskiego parasola atomowego na państwa zagrożone agresywną polityką Rosji. Ćwiczenia są następstwem decyzji ogłoszonych przez Emmanuela Macrona w Breście 2 marca 2026 r. — wynika z ustaleń WP.
Po zakończeniu wizyty prezydenta Francji w Polsce 20 kwietnia i jego rozmowach z premierem Donaldem Tuskiem, współpraca wojskowa obu krajów ma wejść w fazę praktyczną.
i. W trakcie tych manewrów polscy piloci będą odpowiedzialni za daleki zwiad, rozpoznanie celów oraz ataki z użyciem broni konwencjonalnej, w tym pocisków manewrujących JASSM-ER wystrzeliwanych z F-16. Te pociski mają hipotetycznie kierować się w stronę tzw. celów wysokiej wartości w rejonie Petersburga.
Francuzi podczas ćwiczeń będą symulować użycie głowic nuklearnych. Samoloty Rafale B są w stanie przelecieć z Francji na linię Budapeszt-Królewiec i przećwiczyć atak na cele w Rosji oraz na Białorusi.
Według źródeł Wirtualnej Polski, budowane zbrojne ramię polsko-francuskie będzie funkcjonować poza strukturami NATO, co ma umożliwić szybsze podejmowanie decyzji o obronie. Scenariusze tych ćwiczeń mają stanowić dodatkowe plany na wypadek ataku ze strony Rosji, ale nie będą uruchamiane po długich konsultacjach w ramach art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego. Źródło podkreśla, że rząd Donalda Tuska nie zamierza szeroko informować o nowych zasadach, choć istnieje świadomość, że NATO słabnie i konieczne jest poszukiwanie alternatywnych rozwiązań. Drugim filarem bezpieczeństwa ma być ścisła współpraca wojskowa z państwami skandynawskimi na Bałtyku i w przestrzeni powietrznej.
Rozmówcy WP wskazują, że Francuzi dostrzegają potencjał Polski, która w połowie lat 30. ma dysponować jedną z największych armii w Europie. Francja oferuje Polsce wiedzę i uzbrojenie, których Warszawa dotąd nie posiadała, w tym także siły nuklearne.
Emmanuel Macron łamie tabu: “Nadchodzi era nuklearna. Nasi partnerzy są gotowi”. Wśród nich jest Polska
W zamian za rozszerzenie francuskiego parasola atomowego Emmanuel Macron oczekuje, jak informowała Wirtualna Polska już 8 marca, udziału spółki EDF w projekcie drugiej dużej elektrowni atomowej w Polsce oraz zwiększenia zakupów zbrojeniowych przez polskie wojsko w firmach francuskich. Kluczowa jest zasada “wojskowy atom za cywilny atom”.