NFL
Klinika gwiazd w Stalowej Woli padła ofiarą nietypowego oszustwa. Krzysztof Rutkowski już działa, by odnaleźć sprawcę. Co się wydarzyło?
Klinika gwiazd w Stalowej Woli padła ofiarą nietypowego oszustwa. Krzysztof Rutkowski już działa, by odnaleźć sprawcę. Co się wydarzyło?
Złodziej zębów” oszukał klinikę gwiazd w Stalowej Woli. Rutkowski już tropi sprawcę
Klinika stomatologiczna Multident w Stalowej Woli, prowadzona przez dr n. med. Piotra Trafidłę — znanego jako stomatolog gwiazd — od lat przyciąga pacjentów z całego świata. W jej progach pojawiają się nie tylko zwykli pacjenci, ale także politycy i gwiazdy estrady, którzy marzą o hollywoodzkim uśmiechu. Tym razem jednak klinika stała się miejscem nietypowego incydentu, który zaskoczył nawet doświadczonych specjalistów.
Stomatolog gwiazd oszukany w Stalowej Woli. Rutkowski rusza w pościg za „złodziejem zębów”. 7
Zobacz zdjęcia
Stomatolog gwiazd oszukany w Stalowej Woli. Rutkowski rusza w pościg za „złodziejem zębów”. Foto: Multident, @Piotr Trafidło/Facebook, Rafał Klimkiewicz/Edytor
Jak relacjonuje dr Trafidło, we wtorek do kliniki zgłosił się pacjent z Warszawy, przedstawiający się jako przedsiębiorca zajmujący się projektowaniem zegarków.
Bonding zębów — metoda na hollywoodzki uśmiech
— Wykonaliśmy mu bonding zębów górnych i dolnych. Po zabiegu był bardzo zadowolony, chwalił klinikę i personel — opowiada stomatolog. Jednak przy kasie pacjent nagle przypomniał sobie, że nie ma przy sobie gotówki i musi pójść po pieniądze do samochodu. — Niestety już nie wrócił. Zniknął wraz z nowym uśmiechem — dodaje dr Trafidło.
Koszt wykonanego zabiegu wyniósł aż 30 tysięcy złotych. Jak podkreśla lekarz, tego typu sytuacja to dla niego absolutna nowość. — Jestem dentystą od dwudziestu lat i jeszcze z czymś takim się nie spotkałem — mówi z oburzeniem.
Dr Trafidło jako jeden z pierwszych w Polsce spopularyzował zabieg bondingu, polegający na pokrywaniu zębów cienką warstwą kompozytu. Ta nowoczesna metoda pozwala pacjentom cieszyć się pięknym, białym uśmiechem bez konieczności długotrwałego leczenia.
Z efektów pracy dr Trafidły korzystał również Krzysztof Rutkowski, który — dowiedziawszy się o oszustwie — postanowił pomóc w poszukiwaniach sprawcy.
Rutkowski na tropie “złodzieja zębów”
— Tego samego dnia rozpoczęliśmy poszukiwania — wyjaśnia Rutkowski. Jednak na prośbę kliniki działania zostały wstrzymane na jeden dzień, w nadziei, że oszust wróci i ureguluje należność. Tak się jednak nie stało.
Jak się okazało, pacjent wpłacił zaliczkę za pomocą platformy płatniczej, która zapewnia anonimowość. Dodatkowo samochód zaparkował poza terenem kliniki, by uniknąć nagrania numerów rejestracyjnych przez monitoring. — Oszust wybrał tańszą wersję zabiegu, który można wykonać w jeden dzień — relacjonuje dr Trafidło. — Dzięki temu nie musiał nocować w naszym hotelu i podawać swoich danych osobowych — dodaje.
“Złodziej zębów” nie pozostanie bezkarny
— Mamy już pewien trop i na pewno pomożemy doktorowi Trafidle znaleźć łachudrę — zapewnia Rutkowski. — To klasyczny przypadek wyłudzenia i oszustwa. Złodziej zębów nie pozostanie bezkarny — podkreśla.
Sprawa pokazuje, że nawet w renomowanych klinikach medycznych mogą zdarzyć się sytuacje niecodzienne i nieprzewidywalne. Poprosiliśmy o komentarz policję, czekamy na odpowiedź.