NFL
Decyzja prezydenta o odtajnieniu aneksu WSI budzi kontrowersje. Generał Dukaczewski ostrzega przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa.
Decyzja prezydenta o odtajnieniu aneksu WSI budzi kontrowersje. Generał Dukaczewski ostrzega przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa.
Generał o decyzji prezydenta o odtajnieniu aneksu WSI: naraża bezpieczeństwo państwa
Karol Nawrocki przekazał marszałkom Sejmu i Senatu do zaopiniowania, dokumenty z aneksu do raportu o likwidacji WSI. “Fakt” zwrócił się z pytaniem do gen. Marka Dukaczewskiego, byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych, co oznaczać będzie taki ruch prezydenta. — Publikowanie dokumentów niejawnych wyłącznie dla potrzeb politycznych godzi w interesy bezpieczeństwa państwa — skomentował.
Gen. Marek Dukaczewski komentuje planowane odtajnienie aneksu do raportu o likwidacji WSI.
Gen. Marek Dukaczewski komentuje planowane odtajnienie aneksu do raportu o likwidacji WSI. Foto: Kancelaria Prezydenta, Jacek Herok/newspix.pl
23 kwietnia Rafał Leśkiewicz poinformował w serwisie X, a równolegle także w oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezydenta, że Karol Nawrocki wszedł w formalno-prawny etap zmierzający do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości, aneksu do raportu z likwidacji WSI. Jak przekazano, zanonimizowane uzupełnienie raportu trafiło już do marszałków Sejmu i Senatu do zaopiniowania.
Odtajnienie aneksu może mieć poważne konsekwencje
Gen. Marek Dukaczewski od początku zaznaczał, że wiele zależy od samej zawartości dokumentu. Przypominał jednocześnie, z czym wiązała się publikacja raportu z likwidacji WSI i jakie skutki przyniosła wtedy ta decyzja.
Jeżeli zawartość aneksu jest podobna do raportu z likwidacji WSI, który przypomnę, zakończył się kompromitacją autorów, licznymi pozwami, wysokimi odszkodowaniami płaconymi przez resort obrony i bardzo krytyczną oceną zarówno raportu, jak i aneksu przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to trudno oczekiwać, by jego publikacja przyniosła coś dobrego. Wtedy narażony został interes bezpieczeństwa państwa
— przypomniał generał.
Były szef Wojskowych Służb Informacyjnych podkreślił, że kolejni prezydenci znali treść dokumentu, a mimo to nie zdecydowali się na jego ujawnienie. Jego zdaniem nie była to przypadkowa wstrzemięźliwość, lecz decyzja wynikająca z oceny możliwych skutków.
Nie mam pojęcia, co autorzy tego dokumentu mogli w nim zamieścić. Rozumiem jednak, że zarówno prezydent Lech Kaczyński, jak i później prezydenci Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda, mieli świadomość konsekwencji, jakie przyniosła publikacja raportu z likwidacji WSI. Lech Kaczyński miał wątpliwości już do samej publikacji raportu, ale aneksu kategorycznie nie chciał ujawniać