NFL
Wiceminister zdradził coś, o czym wciąż niewielu mówi publicznie.
Wiceminister zdradził coś, o czym wciąż niewielu mówi publicznie.
Wiceminister O Wypadku Posła Litewki: „Trudno Będzie Odtworzyć Przebieg Zdarzenia”
W czwartek w tragicznym wypadku zginął poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka, który został śmiertelnie potrącony przez samochód na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański – jednocześnie kolega posła – podkreślił w programie „Tak jest” na antenie TVN24, że prokuratura napotyka poważne trudności w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia.
Brak monitoringu i rejestratorów utrudnia rekonstrukcję wypadku
Szczepański zwrócił uwagę, że wypadek miał miejsce na drodze przebiegającej przez teren leśny, gdzie nie ma monitoringu. Dodatkowo samochód sprawcy – Mitsubishi Colt – nie posiadał rejestratorów jazdy, co znacząco komplikuje odtwarzanie zdarzenia.
„Do wypadku doszło na terenie leśnym, na którym nie ma monitoringu. Samochód nie ma również rejestratorów, więc trudno będzie odtworzyć cokolwiek” – zaznaczył wiceminister.
Śledztwo skupia się na śladach i zeznaniach świadków
Dochodzenie koncentruje się na analizie śladów hamowania oraz zeznaniach świadków. Wiceminister Szczepański podkreślił, że mimo wysiłków śledczych tragiczny charakter zderzenia rowerzysty z autem sprawił, iż poseł nie miał szans na przeżycie. Kierowca, 57-letni mężczyzna, został zatrzymany, pobrano od niego krew do badań, a sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona w piątek lub poniedziałek.
„Efekt zderzenia roweru i samochodu był tak poważny, że nasz kolega nie miał żadnych szans” – powiedział Szczepański.
Jak przebiegł wypadek? Wstępne ustalenia śledczych
Według wstępnych ustaleń prokuratury, 57-letni kierowca Mitsubishi, jadąc w kierunku Sosnowca, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do czołowego zderzenia z rowerzystą. Auto „chwyciło pobocze jednym kołem”, a podczas próby skontrowania uderzyło w rower posła Litewki, po czym w drzewo.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian wyjaśniał, że kierowca był trzeźwy, ale możliwe przyczyny to m.in. zasłabnięcie lub zaśnięcie za kierownicą. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, lecz poseł zginął na miejscu.