NFL
🔴Podczas kolacji korespondentów Białego Domu padły strzały, gdy Donald Trump był obecny na sali. Dziennikarka Weijia Jiang, która siedziała obok prezydenta, zdradziła, jakie były jej pierwsze myśli.
🔴Podczas kolacji korespondentów Białego Domu padły strzały, gdy Donald Trump był obecny na sali. Dziennikarka Weijia Jiang, która siedziała obok prezydenta, zdradziła, jakie były jej pierwsze myśli.
Podczas kolacji korespondentów Białego Domu padły strzały, gdy Donald Trump był obecny na sali. Dziennikarka Weijia Jiang, która siedziała obok prezydenta, zdradziła, jakie były jej pierwsze myśli.
Najważniejsze informacje:
Donald Trump został ewakuowany przez Secret Service podczas kolacji z korespondentami Białego Domu po usłyszeniu strzałów.
Dziennikarka CBS News Weijia Jiang relacjonuje przeżycia z chwili ataku, mówiąc o strachu i trosce o rodzinę.
Jiang podkreśla, że nikt nie powinien czuć zagrożenia w miejscach publicznych niezależnie od okoliczności.
Podczas dorocznej kolacji korespondentów Białego Domu doszło do niebezpiecznej sytuacji: w trakcie uroczystości padły strzały. W wyniku zagrożenia agenci Secret Service natychmiast wyprowadzili prezydenta Donalda Trumpa z sali, a uczestnicy wydarzenia ukryli się pod stołami. Napastnik został zatrzymany – był nim 31-letni Cole Tomas Allen z miasta Torrance w Kalifornii. Mężczyzna miał tej nocy wynajęty pokój w hotelu.
Jak przeżyła to dziennikarka Weijia Jiang? Jej relacja z wydarzenia
Wśród zebranych na gali była Weijia Jiang – amerykańska dziennikarka chińskiego pochodzenia, która od 2018 r. pełni funkcję starszej korespondentki Białego Domu dla CBS News. Siedziała ona obok prezydenta Trumpa tuż w chwili, gdy na sali rozległ się odgłos wystrzałów.
Weijia Jiang opowiedziała o swoich emocjach i pierwszych myślach podczas krytycznego momentu. – Myślałam o mojej siedmioletniej córce, która tam była. O moim mężu. O moich rodzicach. W noc, w której wszyscy zebraliśmy się, by świętować wolność i Pierwszą Poprawkę, musimy również pomyśleć o tym, jak kruche są one w tym kraju, ponieważ strzelaniny i potencjalne strzelaniny zdarzają się codziennie – powiedziała dziennikarka.
W dalszej części rozmowy Jiang podkreśliła także uniwersalny wymiar zagrożenia podczas takich wydarzeń. – Nie ma znaczenia, czy to kolacja korespondentów Białego Domu, czy gdziekolwiek indziej w tym kraju. Nikt nie powinien czuć się w ten sposób. Nikt nie powinien bać się przebywać gdziekolwiek w miejscu publicznym – dodała cytowana przez CBS News.