NFL
Marcin Możdżonek, nowy doradca Karola Nawrockiego, wyraził swoje zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania PKOl-u i ministerstwa sportu. Co go niepokoi?
Marcin Możdżonek, nowy doradca Karola Nawrockiego, wyraził swoje zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania PKOl-u i ministerstwa sportu. Co go niepokoi?
Doradca Karola Nawrockiego zabrał głos w sprawie Zondacrypto. “Mam zastrzeżenia”
— Ja mam zastrzeżenia do funkcjonowania zarówno PKOl-u, jak i ministerstwa sportu — mówi wprost dla RMF FM Marcin Możdżonek. Olimpijczyk niedawno został doradcą prezydenta Karola Nawrockiego do spraw klimatu i środowiska, a teraz zabrał głos na temat afery Zondacrypto.
Po zakończeniu kariery siatkarskiej Marcin Możdżonek realizuje się jako polityk i jest członkiem Konfederacji. Na antenie RMF FM wypowiedział się również o Radosławie Piesiewiczu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Marcin Możdżonek o kryzysie PKOl-u
— Został wybrany w demokratyczny sposób, więc zarząd niech korzysta ze wszelkich możliwości, żeby rozwiązać tę sytuację. […] Odpowiedzialność ponosi zarząd, prezydium i prezes. […] Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, jeżeli ktoś robi coś poza członkami zarządu — powiedział były siatkarz.
Jest kryzys wizerunkowy Polskiego Komitetu Olimpijskiego i ministerstwa sportu. Cała ta sytuacja wprowadziła nas w stan, gdzie ścierają się siły polityczne, a ja bym przede wszystkim chciał, żeby było przestrzegane prawo, bo PKOl jest związkiem stowarzyszeń — dodał.
Zobacz także: Nowy doradca Karola Nawrockiego. To nazwisko znane na całym świecie
— Olimpijczycy jako pierwsi powinni dostać pieniądze, bo na to czekają i to sobie wypracowali. […] Ja mam zastrzeżenia do funkcjonowania zarówno PKOl-u, jak i ministerstwa sportu — zakończył ten wątek.
Według politologa dr. hab. Rafała Chwedoruka Możdżonek w przyszłości może zostać ministrem sportu.
— Nie mam cienia wątpliwości, gdyby prawica doszła do władzy, bo to już nie byłby tylko PiS. Casus Ryszarda Czarneckiego raczej by się nie powtórzy. Raczej szukano by kogoś z wnętrza świata sportu, a przede wszystkim kogoś dobranego pokoleniowo, czytelnego dla wyborców w młodym i średnim wieku — powiedział ekspert w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.