NFL
🔴 Litewka dostawał nawet 100 próśb dziennie. Bliscy widzieli, że już nie daje rady
🔴 Litewka dostawał nawet 100 próśb dziennie. Bliscy widzieli, że już nie daje rady
Łukasz Karol Litewka urodził się 9 maja 1989 roku w Sosnowcu. Z wykształcenia był socjologiem, absolwentem Uniwersytetu Śląskiego. Zanim został posłem, przez lata działał lokalnie jako radny Sosnowca. W polityce nie zaczynał od wielkich haseł. Jego pierwsze rozpoznawalne akcje dotyczyły spraw najprostszych: osiedlowych ławek, zaniedbanych miejsc, placów zabaw, rozmów z mieszkańcami.
Największą siłą Litewki były media społecznościowe. Nie używał ich wyłącznie do politycznej autopromocji. Zbudował wokół siebie społeczność, która reagowała natychmiast: wpłatami, udostępnieniami, ofertami transportu, remontu, sprzętu, jedzenia czy adopcji zwierząt.
Pomagał dzieciom chorującym na SMA, rodzinom w kryzysie, osobom po pożarach, ludziom z niepełnosprawnościami i zwierzętom. Jedna z najbardziej znanych historii dotyczyła zbiórek, w których w krótkim czasie udawało się zebrać ogromne kwoty na leczenie. W artykule dla wyborczej przypomniano m.in. akcję, w której dla dzieci chorych na SMA udało się zgromadzić miliony złotych.
Jego metoda była prosta, ale skuteczna: opowiedzieć historię tak, żeby odbiorca zobaczył człowieka, nie numer zbiórki. Nie krzyczał, nie moralizował, nie zawstydzał. Raczej zapraszał do wspólnego działania. To dlatego wielu ludzi miało poczucie, że nie tylko „wpłaca pieniądze”, ale staje się częścią czegoś większego.
Z tekstu Anny Malinowskiej w „Dużym Formacie” wyłania się także mniej widoczna strona tej działalności. Litewka miał dostawać nawet około 100 próśb o pomoc dziennie. Każda z nich oznaczała czyjąś tragedię. Najbardziej bolesne były sytuacje, w których nie mógł pomóc wszystkim. Bliscy opowiadali, że zdarzały się wiadomości z wyrzutem: „Pan mi nie pomógł”. Padały też słowa i obrazy, których nikt nie powinien dźwigać sam — w tym zdjęcia zmarłych dzieci. W takich chwilach jego działalność przestawała być tylko piękną opowieścią o skuteczności internetu. Stawała się ciężarem psychicznym.
Znajomi widzieli, że bywa przeciążony. Wspierali go, kiedy dramatów było za dużo. To ważny fragment tej historii: pomaganie może dawać sens, ale może też wypalać, jeśli człowiek każdego dnia mierzy się z cudzym bólem i poczuciem odpowiedzialności za sprawy, których nie da się rozwiązać jednym postem.
__
Źródła:
Anna Malinowska, „Łukasz Litewka. Ludzie chcą razem czynić cuda”, Duży Format, Gazeta Wyborcza, 23.04.2026
Serwisy informacyjne (m.in. WP Kobieta, Interia) – informacje o śmierci Łukasza Litewki, kwiecień 2026. Profil publiczny Łukasza Litewki (Facebook). Materiały biograficzne i parlamentarne (m.in. mamprawowiedziec-pl, Sejm RP)
__
📸 fot. Lukasz Wojcik/REPORTER