NFL
Anna Lewandowska zdradza kulisy życia w Hiszpanii. Nie zawsze jest łatwo
Anna Lewandowska zdradza kulisy życia w Hiszpanii. Nie zawsze jest łatwo
Anna Lewandowska o życiu w Barcelonie. Zdradziła, że musi się dostosowywać
Anna Lewandowska była bohaterką reportażu wyemitowanego w piątkowym wydaniu Dzień Dobry TVN. W rozmowie opowiedziała o swoim życiu w Barcelonie, dokąd przeprowadziła się blisko cztery lata temu razem z rodziną. Przy okazji uchyliła rąbka tajemnicy na temat codzienności i wyzwań, z jakimi mierzy się na emigracji. — Dużo Polaków odwiedza mnie i moje miejsce, moją siłownię, to jest fajne, drzwi są otwarte i ludzie mogą mnie tam spotkać — podkreśliła.
Anna Lewandowska.
Anna Lewandowska. Foto: Anna Lewandowska / Instagram
W przeszłości Anna Lewandowska podkreślała w wywiadach, że czuje silną więź z Hiszpanią, dlatego szybko odnalazła się w nowym miejscu. Żona Roberta Lewandowskiego z powodzeniem rozwija tam swoją markę i działalność biznesową, jednocześnie dbając o życie rodzinne. Wraz z mężem i córkami mieszka w okazałej willi w okolicach Barcelony, z ogrodem i widokiem na miasto.
Życie w Barcelonie jest czasem skomplikowane do połączenia, natomiast ja na co dzień jestem w Hiszpanii, tam pracuję i prowadzę również biznes tam — mówiła. Ale powiedzmy, że prowadzimy takie życie, że rano rodzice wychodzą do pracy, a po południu spędzają czas ze swoimi dziećmi. W Hiszpanii czujemy się wyśmienicie, moje dzieci kochają szkołę tam i samo życie jest piękne. Odnajdujemy swoją przestrzeń. Wiadomo, jest dużo turystów. Dużo Polaków odwiedza mnie i moje miejsce, moją siłownię, to jest fajne, drzwi są otwarte i ludzie mogą mnie tam spotkać, co też jest bardzo miłe. Obok mamy plażę, na którą często chodzimy i funkcjonujemy. Normalna, kochająca się rodzina — powiedziała.
Anna Lewandowska szczerze o córeczkach. Zdradziła, że są zupełnie różne
W dalszej części rozmowy opowiedziała także o swoich córkach i ich różnych charakterach, podkreślając, jak ważne jest wspieranie dzieci w ich wyborach.
— Osoby, które mnie kreują, to mój mąż, moja rodzina, moi pracownicy, moje przyjaciółki, to są osoby, które na co dzień mnie wspierają — wymieniała. — Mam dwie córeczki, jedna z nich kocha zajęcia dodatkowe i jeżeli ich nie ma, to cały dzień narzeka, że nie ma nic do zrobienia, natomiast druga nie lubi zajęć dodatkowych i ich nie ma. Same wybierają i chodzą na zajęcia, na które chcą chodzić. Naturalnie dbamy o to, żeby szybko się nie poddawały, bo to jest naturalne u dzieci. Teraz starsza córka chciałaby być piłkarzem. Młodsza ma jeszcze czas. Polskę kochamy, za Polską tęsknimy. Nie wyobrażam sobie wracać do Polski, to podstawa moich działań — dodała na koniec Anna Lewandowska.