CELEBRITY
Niebawem wpadnie do nas z wizytą nowy premier Węgier, który zaczyna wielkie sprzątanie po Orbanie (notabene zbiegłym do Ameryki). Większość konstytucyjna daje mu taką możliwość, jakże bratankom zazdroszczę. My jak zwykle – jako naród – chcielibyśmy mieć i zjeść ciastko. Lubimy być trochę w ciąży. Mieliśmy nadzieję, że Tusk ogarnie 8 letni bajzel po Kaczyńskim, ale nie daliśmy mu narzędzi.
Niebawem wpadnie do nas z wizytą nowy premier Węgier, który zaczyna wielkie sprzątanie po Orbanie (notabene zbiegłym do Ameryki).
Większość konstytucyjna daje mu taką możliwość, jakże bratankom zazdroszczę.
My jak zwykle – jako naród – chcielibyśmy mieć i zjeść ciastko. Lubimy być trochę w ciąży.
Mieliśmy nadzieję, że Tusk ogarnie 8 letni bajzel po Kaczyńskim, ale nie daliśmy mu narzędzi.
Myjki w postaci partii Władka i Szymka nie trzymają ciśnienia, wątły strumień brudu nie spłucze nawet z lustra.
Sejmowa stajnia Augiasza przez lata zaniedbań wymaga gruntownego sprzątania, bo póki co przypomina orwellowskj chlew.
Słuchając wystąpień posłów opozycji zawsze zadaję sobie pytanie: za jakie grzechy?
Ciekawe czy ci, którym nie chciało się zagłosować w 2023, mają takie refleksje, czy zdają sobie sprawę z tego, że to przez nich koalicja nie może zamiatać szybciej i skuteczniej…
Tusk nie dostał miotły, jedynie rózgę z kokardką…
🇭🇺 Niebawem ma przyjechać do nas nowy premier Węgier — polityk, który według wielu rozpoczął wielkie porządki po Viktorze Orbánie. Dysponując większością konstytucyjną, ma narzędzia do przeprowadzania głębokich reform i rozliczeń. Trudno nie zauważyć, że wielu Polaków patrzy na to z zazdrością.
🇵🇱 My tymczasem po raz kolejny próbujemy mieć wszystko naraz. Chcemy zmian, ale bez dania pełnej siły tym, którzy mieliby je przeprowadzić. Liczono, że Donald Tusk uporządkuje chaos po ośmiu latach rządów Jarosława Kaczyńskiego, ale wyborcy nie dali koalicji wystarczająco mocnych instrumentów do działania.
🧼 Autor porównuje koalicjantów do słabych myjek ciśnieniowych, które nie są w stanie zmyć nagromadzonego przez lata brudu. „Sejmowa stajnia Augiasza” — jak określono polską politykę — wymaga gruntownego sprzątania, bo obecny obraz państwa coraz bardziej przypomina orwellowski chlew niż sprawnie funkcjonującą demokrację.
😤 Słuchając wystąpień posłów opozycji, autor zadaje sobie pytanie: „Za jakie grzechy?”. W tekście pojawia się też gorzka refleksja wobec tych, którzy nie poszli głosować w 2023 roku. Zdaniem autora to właśnie brak pełnej mobilizacji wyborców sprawił, że obecna koalicja działa wolniej i mniej skutecznie, niż oczekiwano.
🧹 Pada też mocna metafora: Donald Tusk nie dostał prawdziwej miotły do sprzątania państwa, lecz jedynie rózgę przewiązaną kokardką. Odpowiedzialność została mu powierzona, ale bez wystarczającej siły politycznej, by przeprowadzić radykalne zmiany. Cały tekst jest wyrazem frustracji, zmęczenia politycznym chaosem i rozczarowania tempem reform.
M