CELEBRITY
Przemysław Czarnek zapowiedział na 20 maja “wielki protest” Solidarności w stolicy przeciwko polityce klimatycznej UE i systemowi ETS. Kandydat PiS na premiera wezwał też Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza, by wspierali decyzje wzmacniające sojusz z NATO i USA
Przemysław Czarnek zapowiedział na 20 maja “wielki protest” Solidarności w stolicy przeciwko polityce klimatycznej UE i systemowi ETS. Kandydat PiS na premiera wezwał też Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza, by wspierali decyzje wzmacniające sojusz z NATO i USA
Przemysław Czarnek zapowiedział na 20 maja “wielki protest” Solidarności w stolicy przeciwko polityce klimatycznej UE i systemowi ETS. Kandydat PiS na premiera wezwał też Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza, by wspierali decyzje wzmacniające sojusz z NATO i USA.
Najważniejsze informacje:
Manifestacja Solidarności ma ruszyć w środę, 20 maja, o godz. 12 z placu Zamkowego w Warszawie.
Przemysław Czarnek zadeklarował poparcie dla inicjatywy prezydenta dotyczącej referendum o polskiej polityce klimatycznej Unii Europejskiej.
Polityk mówił o kosztach, które ponoszą firmy i gospodarstwa domowe, oraz o ryzyku deindustrializacji Polski.
Czarnek zaapelował do Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie relacji z NATO i Stanami Zjednoczonymi oraz krytykował “brukselsko-niemiecki SAFE”.
W poniedziałkowy poranek Przemysław Czarnek zorganizował konferencję prasową, na której zapowiedział wielki protest w środę 20 maja na ulicach Warszawy. To zgromadzenie, według kandydata PiS na premiera, będzie manifestacją Solidarności i sprzeciwem wobec unijnej polityki klimatycznej.
Czarnek odniósł się do inicjatywy prezydenta. – Chcę wyrazić sojusz i wielkie poparcie dla inicjatywy pana prezydenta w sprawie referendum dotyczącego polskiej polityki klimatycznej Unii Europejskiej – powiedział polityk, zapewniając, że w ostatnich tygodniach sprawa była konsultowana z różnymi środowiskami, w tym z przedsiębiorcami, pracodawcami, rolnikami.
Co Czarnek zarzuca polityce klimatycznej UE i ETS?
Czarnek przekonywał, że te rozmowy potwierdzają jego ocenę sytuacji. Podkreślił, że klimatyczna polityka UE prowadzi “do absurdu i dramatu”. Przywołał też przykład wydatków, które – jak podkreślał – nie mają związku z realną działalnością gospodarstw i firm.
– Choćby wczoraj przedsiębiorcy, rolnicy, sadownicy opowiadają o swojej inwestycji, 180 tys. zł zainwestowane, nie w branże, nie w działalność podstawową, nie w sadownictwo, nie w rozwój sadów, nie w rozwój przetwórstwa rolno-spożywczego. Tylko w co? W energię. W opinii Czarnka powinno to gwarantować państwo – mówił polityk.
Przekonywał, że Polacy płacą najwyższe rachunki w Europie. – W UE jesteśmy w absolutnej czołówce, jeśli chodzi o gospodarstwa domowe. Jeśli nie wyjdziemy natychmiast z ETS-u, jeśli nie powiemy klimatycznej polityce, absurdalnej klimatycznej polityce UE “stop”, to w Polsce będzie skansen w pierwszej kolejności. Deindustrializacja Polski postępuje – grzmiał kandydat PiS na premiera.