CELEBRITY
Bogucki. Pan Nikt. Fotograf z teleobiektywem łapie „ten idealny kadr”. Tylko że to nie jest patriotyzm. To jest tani teatrzyk dla lajków. Żenujące. Po prostu żenujące. „Patriotyzm na wynos, tylko do zdjęcia” – nowa specjalność Boguckiego. Ktoś jeszcze kupuje ten cyrk? 🙄
Bogucki. Pan Nikt. Fotograf z teleobiektywem łapie „ten idealny kadr”.
Tylko że to nie jest patriotyzm. To jest tani teatrzyk dla lajków.
Żenujące. Po prostu żenujące.
„Patriotyzm na wynos, tylko do zdjęcia” – nowa specjalność Boguckiego.
Ktoś jeszcze kupuje ten cyrk? 🙄
Bogucki. Pan Nikt. Zawsze gotowy do pozowania, zawsze ustawiony pod najlepszy kąt. Fotograf z teleobiektywem tylko czeka, aż złapie „ten idealny moment” — patriotyczna mina, poważny wzrok i obowiązkowo flaga w tle. Wszystko wygląda pięknie… przynajmniej na Instagramie.
Tylko że za tym obrazkiem nie stoi żaden prawdziwy patriotyzm. To bardziej marketing osobisty niż jakiekolwiek wartości. Liczy się zdjęcie, zasięg i kilka komentarzy od zachwyconych fanów. Reszta? Nieważna.
Najbardziej żenujące jest to, jak bardzo to wszystko wydaje się wyreżyserowane. Każdy gest wygląda jak przygotowany pod publikę. Każde pojawienie się — jak scena z taniego spektaklu dla lajków i internetowego poklasku.
„Patriotyzm na wynos, tylko do zdjęcia” — trudno znaleźć lepsze określenie dla tego typu zachowań. Szybka sesja, kilka póz, wrzutka do sieci i można wracać do codziennego życia, jakby cała ta pokazówka miała jakiekolwiek znaczenie.
I serio, ktoś jeszcze daje się na to nabierać? Ten cały cyrk staje się coraz bardziej przewidywalny. Coraz mniej autentyczności, coraz więcej pustego PR-u i grania pod publikę. 🙄