CELEBRITY
Padło szokujące określenie 😨😨
Rosja reaguje na przemówienie Nawrockiego. Rzeczniczka MSZ ostro skrytykowała prezydenta
Fot. Anita Walczewska/East News, ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News
Skandaliczne słowa z Rosji po przemówieniu Karola Nawrockiego. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zaatakowała polskiego prezydenta i zarzuciła mu posługiwanie się „językiem nienawiści”. W swojej wypowiedzi nazwała go również „gdańskim muzealnikiem”.
Karol Nawrocki przemawiał w czwartek, 6 sierpnia 2026 r., podczas obchodów pierwszej rocznicy objęcia przez niego urzędu prezydenta RP. Uroczystości związane były z rocznicą zaprzysiężenia, które odbyło się 6 sierpnia 2025 r. przed Zgromadzeniem Narodowym. To właśnie podczas rocznicowego wystąpienia prezydent odniósł się m.in. do bezpieczeństwa Polski, wojny w Ukrainie i zagrożenia ze strony Rosji.
Rocznica zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Prezydent podsumował pierwszy rok
Czwartkowe wystąpienie Karola Nawrockiego było związane z pierwszą rocznicą jego prezydentury. Dokładnie rok wcześniej, 6 sierpnia 2025 r., Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym prezydencką przysięgę i formalnie objął urząd głowy państwa. Wówczas uroczystość rozpoczęła się o godz. 10, a po złożeniu przysięgi prezydent wygłosił przemówienie.
Po roku sprawowania urzędu Nawrocki wykorzystał rocznicowe wystąpienie do przedstawienia swojej oceny sytuacji Polski. Jednym z istotnych elementów jego przemówienia była kwestia bezpieczeństwa państwa oraz wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie. To właśnie te fragmenty szczególnie mocno zwróciły uwagę strony rosyjskiej. Jak podał „Fakt”, rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa odniosła się do słów polskiego prezydenta w opublikowanym na Telegramie komentarzu.
Reakcja Zacharowej pojawiła się bardzo szybko. Rosyjska rzeczniczka przedstawiła wystąpienie Nawrockiego jako kolejny przykład – w jej ocenie – antyrosyjskiej retoryki polskich władz. W swoim komentarzu nie ograniczyła się jednak do krytyki konkretnych słów prezydenta. Uderzyła również personalnie w Nawrockiego, określając go mianem „gdańskiego muzealnika”. Wcześniej, zanim został prezydentem, Nawrocki był m.in. dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
„Gdzie się bije Moskala”. Tak mówił Karol Nawrocki
Jednym z fragmentów przemówienia, który wywołał reakcję Moskwy, były słowa Karola Nawrockiego dotyczące relacji Polski z Ukrainą i Rosją. Według cytatu przytoczonego przez „Fakt” prezydent powiedział: „Gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga”. Następnie wskazywał, że jest to – w jego ocenie – strategiczny interes Polski, a Ukraina powinna utrzymywać Rosję z dala od polskich granic.
To właśnie określenie „Moskal” stało się jednym z głównych punktów rosyjskiej krytyki. Zacharowa uznała je za pogardliwe określenie Rosjan i wykorzystała jako argument na rzecz swojej tezy, że polski prezydent posługuje się językiem nienawiści. „Fakt” podał, że rosyjska rzeczniczka zarzuciła Nawrockiemu regularne używanie takiego języka, wskazując właśnie na określenie „Moskal” jako przykład.
Wypowiedź Nawrockiego była jednocześnie osadzona w szerszym kontekście bezpieczeństwa Polski. Prezydent wskazywał na strategiczne znaczenie sytuacji Ukrainy dla naszego kraju i podkreślał potrzebę niedopuszczenia do sytuacji, w której rosyjskie zagrożenie bezpośrednio zbliży się do Polski. To właśnie ten fragment rocznicowego wystąpienia stał się przedmiotem ostrej reakcji rosyjskiego MSZ.
Wyjątkowe sceny po przemówieniu Nawrockiego w rocznice prezydentury. Jest nagranie
Czytaj dalej
Nawrocki ma problem po wystąpieniu przed Pałacem Prezydenckim. Jest wniosek do KPRP
Czytaj dalej
Zacharowa zaatakowała też Macrona. Padły bardzo poważne oskarżenia
W tym samym materiale „Fakt” przypomniał, że Maria Zacharowa wcześniej zaatakowała również prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Powodem były jego słowa dotyczące odpowiedzialności Rosji za agresję oraz konieczności poniesienia przez Moskwę konsekwencji za popełnione zbrodnie. Francuski prezydent opowiadał się za zwiększeniem presji na Rosję.
Wzywając do zwiększenia presji na Rosję, Macron bezpośrednio wydaje rozkazy ataków terrorystycznych na ludność cywilną — miała stwierdzić.
Zacharowa przedstawiła te słowa w skrajnie ostrym tonie. Zarzuciła Macronowi, że poprzez nawoływanie do zwiększenia presji na Rosję miał bezpośrednio wydawać rozkazy do ataków terrorystycznych na ludność cywilną. Stwierdziła również, że francuskie władze powinny mieć świadomość, iż ich przywódcy są – według niej – osobiście zaangażowani w działania terrorystyczne przeciwko kobietom i dzieciom.
Francja musi zdawać sobie sprawę, że jej przywódcy są osobiście zaangażowani w działania terrorystyczne przeciwko kobietom i dzieciom — miała dodać.
Warto podkreślić, że w materiale „Faktu” Zacharowa nie przedstawia dowodów potwierdzających te oskarżenia. Są one elementem jej publicznej wypowiedzi i rosyjskiej narracji dotyczącej polityki państw zachodnich wobec Moskwy. W przypadku Nawrockiego rosyjska rzeczniczka zastosowała podobny schemat: krytykę jego słów połączyła z personalnymi atakami oraz zarzutami o rusofobię i posługiwanie się językiem nienawiści.
Bądź na bieżąco – najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Obserwuj w Google News
O AUTORZE
Kamil Świętek
Redaktor Goniec
Wydawca portalu Goniec. Absolwent studiów magisterskich na kierunku poradnictwo rozwojowe i pomoc psychologiczna oraz licencjackich na kierunku analityka i kreatywność społeczna. Z Iberionem związany od 2024 roku. Specjalizuje się w tematyce społeczno-gospodarczej, biznesowej i politycznej. Doświadczenie zawodowe zdobywał jako dziennikarz w redakcjach „Wprost”, „OIKOS” i „Story”.