NFL
Adam Glapiński ponownie w centrum uwagi. Narodowy Bank Polski ujawnia szczegóły jego zarobków, które mogą zaskoczyć wielu.
Adam Glapiński ponownie w centrum uwagi. Narodowy Bank Polski ujawnia szczegóły jego zarobków, które mogą zaskoczyć wielu.
O Adamie Glapińskim ponownie zrobiło się w ostatnich tygodniach głośno. Teraz Narodowy Bank Polski ujawnił wysokość jego zarobków. Szef banku centralnego w 2025 r. zainkasował łącznie 1 mln 591 tys. 68 zł brutto.
Adam Glapiński pensja sklejka
Adam Glapiński pensja sklejka Foto: PAP, Fakt.pl
Narodowy Bank Polski ujawnił wynagrodzenia swojego kierownictwa. Zgodnie z obowiązującymi przepisami bank centralny ma obowiązek publikować takie dane co roku najpóźniej do 31 marca, dlatego właśnie teraz opublikowano szczegółowe informacje o zarobkach na najwyższych stanowiskach.
Tyle zarobił Adam Glapiński w ubiegłym roku. Kwota robi wrażenie
Z opublikowanych przez NBP danych wynika w 2025 r. Adam Glapiński otrzymał łącznie 1 mln 591 tys. 68 zł brutto. Podstawowa pensja wynosi ok. 57 tys. zł brutto, jednak w wybranych okresach rośnie kilkukrotnie. W styczniu Adam Glapiński zarobił 106,8 tys. zł, w marcu już ponad 314 tys. zł, w maju 228,4 tys. zł, w sierpniu 257 tys. zł., a w listopadzie — ponad 285 tys. zł brutto.
Wypłata takich nagród jest możliwa na mocy wewnętrznych przepisów banku. Ujawnił je w 2022 r. roku skonfliktowany z Glapińskim członek zarządu banku Paweł Mucha. “Nagrody Prezesa NBP to za I kwartał — 3-krotność, za II kwartał — 3,5-krotność, za III kwartał — 4-krotność a za IV kwartał 4,5 krotność miesięcznego wynagrodzenia obliczonego jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy” – napisał wtedy Paweł Mucha.
Wciąż nierozstrzygnięta pozostaje także kwestia postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Koalicja Obywatelska obiecywała to w “100 konkretach na 100 dni”. Jak ustalił “Fakt”, prace w tej sprawie trwają, jednak szczegóły objęte są tajemnicą. Poseł KO Krzysztof Mieszkowski, członek sejmowej komisji, przekazał, że na obecnym etapie nie może ich ujawnić. — Tak jak w przypadku Macieja Świrskiego Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ogłosi rezultat swojej pracy po jej zakończeniu. Takie mamy zasady i takie mamy prawo — powiedział nam polityk.