NFL
Sondaże pokazują trend spadkowy Konfederacji Korony Polskiej, a spadki Prawa i Sprawiedliwości wyhamowują. Czy wskazanie kandydata na potencjonalnego premiera przez Jarosława Kaczyńskiego przyniosło efekt? Odpowiedź jest bardziej złożona, niż chcieliby zwolennicy i przeciwnicy PiS
Sondaże pokazują trend spadkowy Konfederacji Korony Polskiej, a spadki Prawa i Sprawiedliwości wyhamowują. Czy wskazanie kandydata na potencjonalnego premiera przez Jarosława Kaczyńskiego przyniosło efekt? Odpowiedź jest bardziej złożona, niż chcieliby zwolennicy i przeciwnicy PiS
Grzegorz Braun traci poparcie. Eksperci mają duże wątpliwości, czy to efekt Przemysława Czarnka
Sondaże pokazują trend spadkowy Konfederacji Korony Polskiej, a spadki Prawa i Sprawiedliwości wyhamowują. Czy wskazanie kandydata na potencjonalnego premiera przez Jarosława Kaczyńskiego przyniosło efekt? Odpowiedź jest bardziej złożona, niż chcieliby zwolennicy i przeciwnicy PiS.
– Jest taki efekt, to zresztą widać na spotkaniach (…) widać ożywienie, przychodzą ludzie tłumnie na spotkania, a w sondażach, które zamawiamy, także widać wzrost poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, a więc po raz kolejny pan prezes Jarosław Kaczyński wiedział, co robi – powiedział w Radiu ZET Mariusz Błaszczak, dodając, że PiS zyskuje w wewnętrznych badaniach kilka punktów procentowych.
PiS bardzo chce, żeby „efekt Czarnka” dostrzegali wszyscy
PiS bardzo chce, żeby efekt ogłoszonego kandydata na premiera był widoczny. W mediach społecznościowych nawet używa hasztagu #EfektCzarnka. Politycy PiS uważają, że to dzięki niemu rząd doprowadził do obniżki cen paliw. „Cofają się tylko pod presją! Trzy tygodnie szukali powodu, by nie obniżyć rekordowych cen paliw na stacjach, łupiąc Polaków, kombinowali do ostatniego momentu, opóźniają nawet wejście w życie niższych stawek podatku VAT i akcyzy! Udało się, razem osiągnęliśmy cel. Mamy #EfektCzarnka” – napisał na portalu X Rafał Bochenek, rzecznik PiS. Podobny przekaz kolportują inni przedstawiciele partii.
– W jakimś stopniu rzeczywiście możemy mieć do czynienia z efektem Czarnka. Obecnie on nie jest kandydatem PiS na premiera całej Polski, tylko określonych okręgów wyborczych. Dla ludzi wydaje się bardziej wiarygodny profesor KUL, mający antyunijne przekonania niż niewzbudzający zaufania Grzegorz Braun. Czarnek używa bardzo mocnego, populistycznego, czasem wręcz knajackiego języka celowo, schodząc świadomie znacznie poniżej swojego poziomu, żeby trafić do radykalnego elektoratu PiS, który przeszedł do Konfederacji Korony Polskiej. I w moim przekonaniu ta taktyka zaczyna powoli działać – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marek Sawicki z PSL. I sondaż „Rzeczpospolitej” częściowo potwierdza opinię byłego ministra rolnictwa.