NFL
Rolnicy w Polsce stoją przed poważnym wyzwaniem. Nadmiar ziemniaków i brak rynku zbytu mogą prowadzić do ogromnych strat. Co dalej?
Rolnicy w Polsce stoją przed poważnym wyzwaniem. Nadmiar ziemniaków i brak rynku zbytu mogą prowadzić do ogromnych strat. Co dalej?
Tony ziemniaków w całej Polsce pójdą na śmietnik? “Co się nie sprzeda, trzeba będzie wyrzucić”
Monika Folaron
Dziennikarka działu Pieniądze
Data utworzenia: 31 marca 2026, 18:22.
Udostępnij
Poprzedni sezon ziemniaczany można określić jako klęskę urodzaju. Jej skutkiem jest dziś nadpodaż, spadające ceny i poważne trudności ze zbytem. — Wielu rolników w całej Polsce będzie musiało zutylizować część sadzeniaków i ziemniaków jadalnych. Problem jest głównie przy ziemniaku chipsowym i z jego odbiorem — mówi “Faktowi” Agnieszka Tołłoczko-Wróbel. Takie sytuacje dotyczą rolników nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
Znana rolniczka, pani Agnieszka Tołłoczko-Wróbel pokazuje wypełniony magazyn. — Mamy ponad 20 odmian ziemniaków — mówi “Faktowi”.
Znana rolniczka, pani Agnieszka Tołłoczko-Wróbel pokazuje wypełniony magazyn. — Mamy ponad 20 odmian ziemniaków — mówi “Faktowi”. Foto: Archiwum prywatne
Zeszły rok był dla ziemniaków bardzo łaskawy. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny (GUS), w 2025 r. zbiory ziemniaków szacuje się na około 7 mln ton, czyli o około 18,4 proc. więcej niż rok wcześniej. To dobra wiadomość dla konsumentów, ale dla rolników niekoniecznie.
Nadprodukcja na rynku warzyw powodowała, że ceny były bardzo niskie i wielu rolnikom nie opłacało się po prostu zbierać tego, co urosło. Na polach zostawały nie tylko ziemniaki, ale też kapusta, marchewka czy cebula. Ale to nie koniec problemów na horyzoncie.
Obecnie wielu gospodarzy ma wciąż ogromne ilości ziemniaków w magazynach. Kłopot w tym, że nie mają ich komu sprzedać, a część z nich nie jest odbierana przez firmy, które je zamówiły. Nasza rozmówczyni mówi wprost: co się nie sprzeda, trzeba będzie wyrzucić.
I to problem nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
Znana rolniczka ma ponad 1 tys. hektarów upraw, w tym ziemniaki
Agnieszka Tołłoczko-Wróbel jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych producentek ziemniaków w Polsce i bohaterką dokumentalnej serii “Rolniczki”. Nazywana “królową ziemniaka”, prowadzi rodzinne gospodarstwo w Szkotowie (woj. warmińsko-mazurskie). To ponad 1 tys. hektarów upraw — jej rodzina od lat zajmuje się produkcją ziemniaków, w tym wymagających sadzeniaków.