CELEBRITY
“O 7.35 rano biskup Rzymu, Franciszek, powrócił do domu Ojca. Całe jego życie było poświęcone służbie Panu i Jego Kościołowi”
“O 7.35 rano biskup Rzymu, Franciszek, powrócił do domu Ojca. Całe jego życie było poświęcone służbie Panu i Jego Kościołowi”
W Poniedziałek Wielkanocny świat pogrążył się w żałobie. Tak żegnaliśmy papieża Franciszka
“O 7.35 rano biskup Rzymu, Franciszek, powrócił do domu Ojca. Całe jego życie było poświęcone służbie Panu i Jego Kościołowi” – taki komunikat wystosował Watykan dokładnie 21 kwietnia 2025 roku. Był to Poniedziałek Wielkanocny. Cały świat od razu pogrążył się w żałobie. Papież Franciszek miał 89 lat. Oto, jak relacjonowaliśmy pierwsze chwile po jego śmierci.
21 kwietnia 2025 roku, w Poniedziałek Wielkanocny, świat obiegła wiadomość o śmierci papieża Franciszka, który zmarł w wieku 89 lat.
Stan zdrowia Ojca Świętego pogarszał się od dłuższego czasu, a hospitalizacja z powodu zapalenia oskrzeli i płuc budziła poważne obawy.
Uroczystości pogrzebowe zgromadziły setki tysięcy wiernych i ponad 160 delegacji z całego świata, w tym wielu światowych przywódców.
Jak przebiegły ostatnie dni życia papieża Franciszka i co symbolizowało miejsce jego pochówku?
Papież Franciszek zmarł w Poniedziałek Wielkanocny. Świat się zatrzymał
“O 7.35 rano biskup Rzymu, Franciszek, powrócił do domu Ojca. Całe jego życie było poświęcone służbie Panu i Jego Kościołowi” – taką informację przekazał kard. Kevin Farrell, Kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego. Stało się przed godz. 10, 21 kwietnia 2025 roku, czyli w Poniedziałek Wielkanocny. Jeszcze dzień wcześniej niespełna 89-letni papież Franciszek spotkał się z wiernymi na placu Świętego Piotra w Watykanie, gdzie udzielił im wielkanocnego błogosławieństwa. Nie było jednak tajemnicą, że jego stan zdrowia z dnia na dzień robił się coraz gorszy.
Poruszająca homilia Kardynała Re na pogrzebie Franciszka. “Miłosierdzie i radość Ewangelii to słowa klucze Franciszka”
Przypomnijmy, Ojciec Święty został hospitalizowany 14 lutego 2025 roku, tuż po spotkaniu z premierem Słowacji Robertem Fico. Poinformowano wówczas, że papież ma zapalenie oskrzeli i przechodzi terapię farmakologiczną. Przedstawiciele Watykanu zapewniali o dobrym humorze głowy Kościoła katolickiego, jednak dziennikarze publikowali alarmujące przecieki na temat stanu zdrowia Franciszka. “Politico”, powołując się na anonimowe osoby z otoczenia Ojca Świętego, pisało, że obawia się on bliskości śmierci. “Il Giornale” stwierdzał, iż zapalenie płuc to diagnoza, której obawiano się najbardziej. Potem nastąpiła poprawa, lecz krótka. Papież miał kilka epizodów ostrej niewydolności oddechowej, zapalenie płuc utrzymywało się długo i nie ustępowało. Niestety, w Poniedziałek Wielkanocny spełnił się najczarniejszy scenariusz.
Od razu po tym, jak ogłoszono wieści o śmierci papieża, na placu Św. Piotra zaczęły gromadzić się tłumy. “Atmosfera jest tutaj oczywiście smutna, podniosła, ale cały czas napływają ludzie z całego świata. Jest też sporo Polaków” – relacjonował z Rzymu Grzegorz Zasępa, redaktor naczelny “Super Expressu”. “Wcześniej rozmawiałem z jego współpracownikami i oni byli pełni optymizmu, mówili, że papież czuje się coraz lepiej” – mówił.