CELEBRITY
Wśród osób, które znalazły się w komitecie poparcia Karola Nawrockiego w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej znalazł się Andrzej Mastalerz, znany aktor filmowy i teatralny.
Wśród osób, które znalazły się w komitecie poparcia Karola Nawrockiego w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej znalazł się Andrzej Mastalerz, znany aktor filmowy i teatralny.
Znany aktor poparł Nawrockiego. Teraz ujawnia kulisy
Wśród osób, które znalazły się w komitecie poparcia Karola Nawrockiego w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej znalazł się Andrzej Mastalerz, znany aktor filmowy i teatralny. W najnowszym wywiadzie artysta opowiedział o kulisach wzięcia udziału w akcji poparcia kandydata, a także, jak na jego krok zareagowało środowisko artystyczne. Jego słowa zaskakują.
Jedną z osób z artystycznego świata, która w kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku wsparła Karola Nawrockiego, był znany aktor, Andrzej Mastalerz. Polacy mogą go kojarzyć z takich filmów jak “Europa, Europa”, “Kroll”, “Krótki film o zabijaniu”, “Nad rzeką, której nie ma”, “W ciemności” czy seriali “Przeprowadzki”, “Magda M.” czy też “Znaki”.
W najnowszym wywiadzie aktor podzielił się swoimi doświadczeniami z poparcia Nawrockiego. Mastalerz był gościem w podcaście Anny Popek. I jak przyznał wprost ze strony kolegów i koleżanek ze środowiska aktorskiego nie spotkały go żadne nieprzyjemności, z powodu tego, że poparł kandydata raczej dalekiego od środowiska, kandydata PiS. Jak przyznał w zasadzie, według niego, nie ma już czegoś takiego, jak środowisko aktorskie: –
Ja się nie spotkałem z żadną ostrą reakcją środowiska. Proszę też nie demonizować czegoś takiego jak “środowisko”. Środowiska aktorskiego dziś nie ma. To proces, który przebiega od początku lat 90. Środowisko aktorskie jest potwornie zatomizowane – ocenił gość Popek.
Andrzej Mastalerz opisał też kulisy poparcia Karola Nawrockiego i opowiedział o tym, dlaczego zdecydował się na taki krok. Okazuje się, że jego kalkulacja w tym przypadku była prosta: – Pomyślałem: oczywiście, że tak, bo, nie daj Boże, zwycięży ktoś ze strony lewicowo-liberalnej. Bardzo bym się bał o los Polski. W czerwcu nastąpił jakiś cud. Gdyby zwyciężył pan Trzaskowski, to żylibyśmy w zupełnie innej Polsce – powiedział aktor. Co do samego Nawrockiego dodał: – Z poparciem pana Nawrockiego nie miałem żadnych problemów. Mieliśmy przemiłe spotkanie przed wyborami.
Anna Popek była też ciekawa, czy aktor przyjąłby rolę w filmie Agnieszki Holland, gdyby taka propozycja padła, wszak Mastalerz już z nią pracował, choćby przy filmie “W ciemności”. Dziennikarka wspomniała też o filmie “Zielona granica” , który wzbudził masę kontrowersji. Mastalerz jednak podszedł do tego pytania profesjonalnie: – Bez względu na “Zieloną granicę”, na którą patrzyłem z żalem i przykrością, bo problem został pokazany w prostacki sposób, to liczy się scenariusz.