CELEBRITY
Filip Chajzer w 2015 r. przeżył największy dramat każdego rodzica – stracił ukochane dziecko
Filip Chajzer w 2015 r. przeżył największy dramat każdego rodzica – stracił ukochane dziecko
Filip Chajzer wspomina tragiczną śmierć 9-letniego syna. Wydarzyło się coś niezwykłego
Filip Chajzer w 2015 r. przeżył największy dramat każdego rodzica – stracił ukochane dziecko. Jego syn zginął w tragicznym wypadku samochodowym. Miał zaledwie 9 lat. Teraz w jednym z wywiadów dziennikarz wrócił wspomnieniami do dramatycznych chwil. Okazuje się, że po śmierci dziecka wydarzyło się coś niezwykłego.
Blisko 11 lat temu Chajzer stracił jedyne dziecko
16 lipca 2015 roku to był ten dzień,
który na zawsze zmienił życie Filipa Chajzera. Rozegrał się wtedy dramat, o którym mówiła cała Polska. 9-letni Maksymilian, ukochany syn prezentera, zginął w tragicznym wypadku samochodowym. Chłopiec podróżował z dziadkiem (ojcem swojej mamy, nie Zygmuntem Chajzerem), gdy ich auto nagle zjechało z drogi i uderzyło w ciężarówkę stojącą na poboczu. Maks nie miał żadnych szans. Zginął na miejscu.
Dla Chajzera to był koniec świata. Gdy dowiedział się o wypadku, natychmiast wrócił z USA do Polski. Towarzyszyły mu rozpacz, bezsilność i niewyobrażalny ból. Jak sam później przyznał, strata dziecka to coś, czego nie da się wytłumaczyć ani zaakceptować. Teraz w swoim podcaście wyznał, że po śmierci syna wydarzyło się coś niezwykłego, wręcz nie do pojęcia.
Zygmunt Chajzer i Robert Motyka zdradzają szczegóły “Idź na całość”. Będzie się działo!
Syn Chajzera zginął, na koszulkach pojawiły się dziwne plamy
Do tej rozmowy zbierałem się od kilku lat. Od kilku miesięcy próbowałem umówić się z Robertem Bernatowiczem. Po to, żeby zrozumieć to, czego wytłumaczyć sobie nie umiałem. Najpierw chciałem spotkać się prywatnie. Potem do podcastu, który ruszył, bo pomyślałem sobie, że ta rozmowa w wydaniu publicznym może dać nadzieję innym ludziom po stracie – napisał Filip na swoim facebookowym profilu.
Z czasem wyszło na jaw, jak ogromną cenę Chajzer zapłacił za tragedię. Dziennikarz zmagał się z ciężką depresją, a jego życie zawisło na włosku, dwukrotnie próbował je sobie odebrać. Ból po stracie syna nie minął do dziś. Filip radzi sobie z żałobą i traumą, opowiadając o dziecku. W podcaście z Robertem Bernatowiczem przytoczył zaskakującą historię.