CELEBRITY
Iranka opowiada o przerażających realiach życia w kraju, gdzie bomby to nie jedyne zagrożenie. Co jest jeszcze bardziej niebezpieczne?
Iranka opowiada o przerażających realiach życia w kraju, gdzie bomby to nie jedyne zagrożenie. Co jest jeszcze bardziej niebezpieczne?
Słyszałam o dwóch pielęgniarkach, które pomagały rannym demonstrantom. Zostały brutalnie zgwałcone. Jedna zmarła, druga jest w stanie krytycznym. Wiele kobiet zostało skazanych na karę śmierci i grozi im egzekucja — mówi w rozmowie z “Faktem” Touska Gholami Khaljiri, Iranka mieszkająca w Polsce. — Moi bliscy w kraju mówią: tak, wojna jest straszna, boimy się bomb, które spadają nam na głowy, ale bardziej boimy się tego okrutnego, morderczego reżimu, który utrzymuje się u władzy — dodaje.
Teheran jest bombardowany przez izraelskie i amerykańskie wojska. Jego mieszkańcy boją się tych ataków, ale wielu z nich nienawidzi też panującego w kraju reżimu. 8
Zobacz zdjęcia
Teheran jest bombardowany przez izraelskie i amerykańskie wojska. Jego mieszkańcy boją się tych ataków, ale wielu z nich nienawidzi też panującego w kraju reżimu. Foto: West Asia News Agency/Reuters/ Atta Kenare/AFP (2)
Touska Gholami Khaljiri mieszka w Polsce. Ostatni raz w Iranie była siedem lat temu. Sama została aresztowana przez policję moralności pięć razy. — Kiedy zginęła Mahsa Zhina Amini, rozmawiałyśmy ze znajomymi, że to mogło przytrafić się każdej z nas. To mogłam być ja. Bycie kobietą w Iranie to przestępstwo — mówi w rozmowie z “Faktem”.
W 2022 r. Mahsa Zhina Amini została zatrzymana przez policję moralności. 22-letnia kobieta miała — ich zdaniem — źle założony hidżab. Została pobita i w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Nie przeżyła.
— Życie kobiet jest mniej warte niż życie mężczyzn. I da się to nawet wyliczyć. W Iranie jest prawo, które nakazuje mordercy lub jego rodzinie zapłacić odszkodowanie bliskim ofiary. Za zabójstwo kobiety odszkodowanie jest dwukrotnie mniejsze niż za zabicie mężczyzny. To samo, jeśli kobieta zostanie ranna w wypadku — podkreśla.