Connect with us

NFL

Ks. Jan Kaczkowski pozostawił po sobie niezwykłe przesłanie, które wciąż inspiruje tysiące ludzi. Jego ostatnie życzenie było pełne głębokiego znaczenia.

Published

on

Ks. Jan Kaczkowski pozostawił po sobie niezwykłe przesłanie, które wciąż inspiruje tysiące ludzi. Jego ostatnie życzenie było pełne głębokiego znaczenia.

To było ostatnie życzenie ks. Jana Kaczkowskiego. “Proszę mnie pochować w sutannie, żeby dzieci wiedziały…”

“Bardzo proszę mnie pochować w sutannie, z humerałem, w albie, z cingulum i stułą na krzyż, z manipularzem, w takim ładnym, czarnym ornacie, żeby dzieci mojego rodzeństwa wiedziały, że wujek nie wyparował, nie zniknął. I że śmierć jest czymś zupełnie realnym i normalnym” — napisał Jan Kaczkowski. W sobotę, 28 marca, mija 10 lat od jego śmierci.
Ks. Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 r. 3
Zobacz zdjęcia
Ks. Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 r. Foto: Mateusz Ochocki/KFP, Katarzyna Naworska/newspix.pl
Nosił koloratkę, sutannę i charakterystyczne okulary. Słabo widział, ale ludzi, szczególnie tych najsłabszych i najbardziej potrzebujących, dostrzegał zawsze. Ks. Jan Kaczkowski (†38 l.), dyrektor i założyciel Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, do dziś jest wspominany przez tysiące Polaków.

Ks. Jan Kaczkowski sam o sobie mówił z dystansem — “onkocelebryta”, bo był znany z tego, że walczył z rakiem. Pomagał pacjentom onkologicznym odejść z godnością, ale i sam zmagał się z tą chorobą. Polacy, nie tylko wierzący, pokochali go za autentyczność i szczerość. Często powtarzał: zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później, niż ci się wydaje. Jego słynne cytaty do dziś są powtarzane przez tysiące ludzi.

Rocznica śmierci ks. Jana Kaczkowskiego

W rocznicę śmierci w pięknych słowach wspomina go Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego.

Dziś, 10 lat po Jego śmierci, najbardziej tęsknią Ci, którzy dali Mu życie. My możemy obiecać Im jedno: nie pozwolimy, żeby pamięć o Janie zniknęła

— napisano w przejmującym wpisie w mediach społecznościowych.

Wzruszające słowa opublikowano także na stronie Puckiego Hospicjum.

“Dziś mija 10 lat od śmierci śp. ks. Jana Kaczkowskiego. Był przyjacielem. Szefem. Wizjonerem. Człowiekiem, który widział w innych więcej, niż oni sami potrafili w sobie dostrzec i umiał to wydobyć” — przekazano.

Z biskupami miał na pieńku. Zaufał kryminaliście. O nim jest słynny film “Johnny”. Miliony pokochały ks. Jana

Zostawił po sobie coś więcej niż słowa. Zostawił sposób patrzenia na drugiego człowieka. Uważność. Odwagę w mówieniu o tym, co naprawdę ważne. I przekonanie, że czasu nie odkłada się na później. Potrafił zatrzymać się przy człowieku. Dawał swój czas, słuchał, był obecny. Motywował do działania, ale też uczył, że w tym działaniu najważniejszy jest sens i drugi człowiek

— czytamy na profilu Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Uscurrentsphere