Connect with us

NFL

Ludzie nie mieli bladego pojęcia 😞

Published

on

Ludzie nie mieli bladego pojęcia 😞

Joanna Jabłczyńska opowiada o kulisach dziecięcej kariery: „Nieraz płakałam ze zmęczenia”.

Joanna Jabłczyńska od dekad jest obecna w polskim show-biznesie, jednak cena, jaką zapłaciła za wczesny start przed kamerami, wielu może zdziwić. Gwiazda otwarcie przyznaje, że praca od najmłodszych lat wiązała się z pewnymi wyrzeczeniami. Dziś aktorka przechodzi kolejną życiową rewolucję, wybierając spokój i pasje, które odnalazła w zupełnie nowym miejscu.
Dziecięca sława Joanny Jabłczyńskiej
Druga życiowa rola aktorki
Nowe etapy w życiu Jabłczyńskiej
Dziecięca sława Joanny Jabłczyńskiej
Joanna Jabłczyńska swoją przygodę z mediami rozpoczęła jako bardzo żywiołowe dziecko, które wręcz rwało się na scenę. Jak sama wspomina:

– Byłam dzieckiem, które miało bardzo dużo energii i musiałam ją gdzieś spożytkować. Zawsze też bardzo sama z siebie lubiłam występować. Od przedszkola czy gdziekolwiek były jakieś przedstawienia, to ja po prostu byłam pierwsza i lubiłam to – przyznaje aktorka.
Ta naturalna iskra zaprowadziła ją do „Fasolek”, a później m.in. do kultowych produkcji młodzieżowych, takich jak serial „Trzy szalone zera”. Choć dla widzów była uśmiechniętą gwiazdą, łączenie pracy z nauką wymagało od niej dyscypliny często ponad własne siły. Rodzice postawili sprawę jasno – występy były nagrodą za dobre stopnie.
Aktorka przyznaje dziś szczerze:
– Zawsze mi mówili, że jeżeli będą dobre oceny w szkole, to będę mogła brać udział we wszelakich występach. Z jednej strony oczywiście ich rozumiem, bo ta edukacja podstawowa jest kluczowa i najważniejsza, ale z drugiej strony, no to był dla mnie stres. Z jednej strony zależało mi na tych występach, więc podchodziłam do nauki pewnie nie tak jakbym chciała, żeby dzieci podchodziły, czyli tak, żeby się nauczyć, tak, żeby mieć wiedzę na przyszłość, tylko bardziej robiłam to po to, żeby mieć dobre oceny, żeby rodzice mnie puszczali na występy, ale wiadomo, że były takie momenty, kiedy to było bardzo wyczerpujące i nawet bym powiedziała, że ponad siły dziecka. Na przykład, jak grałam w serialu „Trzy szalone zera”, to przez bardzo dużo tygodni, miesięcy nawet mnie nie było w szkole.
Praca na planie w latach 90. i na początku dwutysięcznych wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj. Mała Joanna musiała mierzyć się z dorosłymi normami czasu pracy, często wstając o świcie i kończąc zdjęcia nawet po kilkunastu godzinach.
– Często trzeba było wstać o 5:00 nad ranem na ten plan. Teraz widzę na przykład, jak u nas grają dzieci na planie, to jest bardzo pilnowany ten czas, żeby nie było przekroczone 6 godzin, w zależności od wieku i tak dalej. No to u nas było po 12 h i więcej. Nikt nie brał pod uwagę nadgodzin. No, więc na pewno to było ponad moje siły wielokrotnie – wyznaje gwiazda.
Po powrocie z wielotygodniowych lub wielomiesięcznych zdjęć czekała ją walka o zaliczenia i egzaminy, co generowało ogromne przeciążenie młodego organizmu. Mimo fizycznego wyczerpania, pasja Joanny była jednak tak silna, że nie wyobrażała sobie rezygnacji z aktorstwa, nawet gdy jej ciało mówiło „dość”.
– Ja sama, jak pamiętam, no nieraz płakałam ze zmęczenia, ale prosiłam rodziców żeby nie rezygnowali z niczego, bo ja bardzo chcę tam być, tylko po prostu jestem zmęczona. Nie zawsze było zawsze łatwe i kolorowe – wspomina Joanna Jabłczyńska.
Ta szkoła życia ukształtowała ją na lata, ale pozostawiła też pewne wady w postaci nadobowiązkowości. Aktorka zauważa:
– Na pewno mnie rodzice tam nie pchali na siłę, ale z drugiej strony, żeby połączyć jedno z drugim, było to wyczerpujące dla małego dziecka. Oczywiście to się przydaje z jednej strony w życiu, bo jestem bardzo obowiązkową osobą, ale ja bym trochę powiedziała nawet, że nadobowiązkową. I nadal przez to pewnie, że się tak przyzwyczaiłam w dzieciństwie myślę, że ma to też swoje minusy, że do tej pory biorę na siebie za dużo i uważam, że muszę dać radę. Także ma to swoje ciemne strony.
Dziś z perspektywy czasu ocenia, że jej staż w branży jest imponujący:
– Ku mojemu zaskoczeniu nadal pracuję w tej branży, bo raczej było mi powiedziane, ja też tak do tego podchodziłam, że to taka krótka przygoda, takie pięć minut dobrej zabawy, a okazuje się, że zdecydowaną większość swojego życia już wykonuje ten zawód, więc na pewno to jest doświadczenie, które dzisiaj wykorzystuję. No i takie bogate doświadczenie w takim wieku mało kto ma jak ja – zauważa aktorka. 
Rozwiń
Rozwiń
Druga życiowa rola aktorki
Przez lata Joanna Jabłczyńska skutecznie łączyła plan zdjęciowy z pracą w wyuczonym zawodzie, budując wizerunek profesjonalnej radczyni prawnej. Jednak ostatnio gwiazda zaczęła głośno mówić o tym, że ten zawód ją spala. W rozmowie z nami przyznaje otwarcie:
– Bardzo zminimalizowałam swoje obowiązki związane z tym zawodem, więc dużo jakby emocjonalnie, psychicznie mnie kosztował ten zawód i kosztuje nadal, więc nie idę w to, patrząc głównie na siebie dosyć egoistycznie.
Rozczarowanie systemem, lukami prawnymi i bezsilnością wobec nieuczciwych dłużników stało się dla niej barierą nie do przejścia. Co więcej, frustracja narastała w niej wraz z kolejnymi procesami, które zamiast poczucia sprawiedliwości, przynosiły poczucie jałowości działań.
– Z jednej strony lubię tę pracę i sama idea pracy radcy prawnego, bardzo mi się podoba, natomiast nie do końca mi się podobają realia, w których musimy się obracać. To jak wyglądają postępowania sądowe, jak długo trwają, jakie są luki w prawie, które nieuczciwi ludzie wykorzystują, żeby przedłużać postępowanie, żeby uciekać z majątkiem i tak dalej. Przez to ten zawód daje mi coraz mniejszą satysfakcję, a staram się robić takie rzeczy, które tę satysfakcję mi dają. A przy okazji to jest też po prostu ogromna odpowiedzialność – tłumaczy Gońcowi Jabłczyńska.
Gwiazda podkreśla, że jako osoba niezwykle empatyczna, zbyt mocno przeżywała problemy swoich mocodawców. Ostatecznie więc zdecydowała się na radykalne zmiany, by zadbać o własne zdrowie psychiczne.
– Po prostu przestaje to mieć sens, przestaje to dawać satysfakcję i poczucie sprawiedliwości na tym świecie. Jest to po prostu coraz bardziej frustrujące. A jeżeli nie muszę takiej frustracji i takiej odpowiedzialności na siebie wrzucać, no to wolę tego nie robić – kwituje. 

Abolicja dla Polaków walczących na Ukrainie stała się faktem. Nawrocki podpisał ważną ustawę
Czytaj dalej

Zaskakująca wpadka w Sejmie: poseł pomylił się na mównicy, reakcja była natychmiastowa
Czytaj dalej
Nowe etapy w życiu Jabłczyńskiej
Kolejny etap w życiu Joanny Jabłczyńskiej to odnalezienie nowej pasji, która przerodziła się w następny zawodowy projekt.
– Tak długo się remontuje, że aż własny program dostałam, bo rzeczywiście w tych remontach, siedzę już długo. Swojego domu nie mogę wyremontować. Lubię z jednej strony taką pracę, ale też nie do końca mam na nią czas. Też różnie było z wszelkimi fachowcami, czasami ciężko ich znaleźć więc rzeczywiście ta tematyka mnie interesuje i dużo w tym temacie się obracałam, aż właśnie dostałam taką propozycję i bardzo dobrze się w tym odnajduję – opowiada o swojej pracy w Remonty TV – internetowej telewizji remontowej, gdzie została gospodynią pasma porannego o nazwie „Dzień Dobry, Remoncie”.
Rozwiń
Obecnie Joanna stara się odzyskać kontrolę nad swoim własnym czasem, dbając o to, by nie powielać błędów z dzieciństwa. Wybiera więc projekty bardzo selektywnie:
– Prowadzę program, cały czas gram w serialu. Niedługo pojawię się epizodycznie, ale na planie nowego serialu. Dostałam też propozycję udziału w programie, o którym też jeszcze nie mogę powiedzieć. Ale raczej staram się nie angażować w bardzo duże projekty, bo staram się nie brać na siebie zbyt dużo i jednak postarać się znaleźć ten czas na odpoczynek czy po prostu dla siebie – tłumaczy Jabłczyńska.
Gwiazda podkreśla, że choć jest wdzięczna za swoje sukcesy, teraz najważniejsza jest dla niej równowaga.
– Z jednej strony bardzo jestem wdzięczna za to co mam. Mam bardzo dużo. W wielu aspektach czuję się bardzo spełniona, ale nie osiadam na laurach. Na pewno nie jestem taką osobą. Staram się tylko do tego racjonalnie podchodzić. Z jednej strony się rozwijać i robić nowe rzeczy, ale z drugiej strony z coraz większą dbałością o siebie, o swoją psychikę, o swoje zdrowie. I fizyczne, i psychiczne – podsumowuje aktorka.
Rozwiń
Bądź na bieżąco – najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy

Polak wygrał zawrotną sumę w Eurojackpot. Nagroda przepadła przez jeden drobny błąd

Spięcie doradcy Nawrockiego z dziennikarzem TVN. Wystarczyło jedno pytanie
Popularne

Świąteczna podróż samolotem ze zwierzęciem – praktyczny przewodnik

Eks Wiśniewskiego w środku koncertu nagle wpadła na scenę i zaczęła krzyczeć. Publika zamarła

ZUS wysyła pisma do Polaków. Chodzi o ważne ulgi od opłat

5 powodów, dla których mleko i produkty mleczne powinny być stałym elementem diety roczniaka

Rakotwórcze jedzenie, szkodzi bardziej niż papierosy. Ekspert bije na alarm

Tuż przed meczem Polski zadrwił z Nawrockiego. Zrobił to przed całym krajem

Funkcjonariusze zatrzynali transport przy granicy Polski. Zawartość o wartości ponad 1,5 mln zł

Lepsza relacja z Twoim psem dzięki hau.plan – poznaj innowacyjny planer treningowy

Chcesz obniżyć rachunki za ogrzewanie? Sprawdź, jak pomagają rolety i zasłony

Do zakażenia kleszczowym zapaleniem mózgu wystarczy ukłucie kleszcza!

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Uscurrentsphere