Connect with us

NFL

Pod osłoną nocy w Gdańsku doszło do zdarzenia, które zaskoczyło wszystkich. Straty sięgnęły pół miliona złotych, a sprawca nie przestaje zadziwiać.

Published

on

Pod osłoną nocy w Gdańsku doszło do zdarzenia, które zaskoczyło wszystkich. Straty sięgnęły pół miliona złotych, a sprawca nie przestaje zadziwiać.

Nagrali go przy Biedronce w Gdańsku. Okropne, co tam zrobił. W tle ogromna suma

Policjanci z Gdańska zatrzymali 36-latka, którego wypatrzyli na nagraniach z monitoringu. Mężczyzna przyszedł pod Biedronkę przy ul. Opolskiej. Nie chciał zrobić tam zakupów, bo pora była nocna. Okazało się, że miał niecny plan. Podpalił wiatę śmietnikową, a pożar tak się rozprzestrzenił, że straty sięgnęły pół mln zł. To nie wszystko. — Zaraz po zdarzeniu mężczyzna miał powiadomić służby o pożarze, a następnie jak gdyby nigdy nic, odejść z miejsca — mówi “Faktowi” mł. asp. Aleksandra Philipp z gdańskiej policji.
36-latek podpalił wiatę śmietnikową Biedronki przy ul. Opolskiej w Gdańsku. 3
Zobacz zdjęcia
36-latek podpalił wiatę śmietnikową Biedronki przy ul. Opolskiej w Gdańsku. Foto: Materiały policyjne, Google Street View
Cała historia wydarzyła się 15 marca w środku nocy, obok Biedronki przy ul. Opolskiej w Gdańsku.

Przyszedł pod Biedronkę w Gdańsku. Miał niecny plan

W ogniu stanęła tam wiata śmietnikowa. Pożar błyskawicznie się rozprzestrzenił, a straty wyceniono na niemal pół mln zł.

15 marca po godz. 3.00 dyżurny z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku otrzymał zgłoszenie o pożarze wiaty śmietnikowej, do której doszło na ul. Opolskiej, przy jednym z popularnych marketów. W wyniku pożaru spaliły się między innymi klimatyzatory, palety, które znajdowały się przed sklepem, śmieci, a także ściana obiektu i drzwi. Straty sięgnęły blisko pół miliona złotych

— opowiada “Faktowi” mł. asp. Aleksandra Philipp z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Kryminalni przeczuwali, że coś jest nie tak. Obejrzeli zapisy monitoringu i wyszło na jaw, że było to podpalenie. Szybko wytypowano i zatrzymano podejrzanego.

Okazał się nim być 36-letni mieszkaniec Gdańska. Cztery dni po pożarze został on zatrzymany. Zaraz po zdarzeniu mężczyzna miał powiadomić służby o pożarze, a następnie jak gdyby nigdy nic odejść z miejsca zdarzenia

— mówi policjantka.

Kradzież samochodu Tuska. Zapadła ważna decyzja. Chodzi o tego człowieka

Zatrzymali podpalacza spod Biedronki w Gdańsku

To jeszcze nie koniec. W trakcie zatrzymania 36-latek kierował Fordem, mimo orzeczonego i aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów.

Teraz usłyszał zarzuty. W trakcie wykonywania z nim czynności okazało się, że 23 marca Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku wydał wobec niego nakaz zatrzymania, bo był on poszukiwany do dobycia kary 8 miesięcy pozbawienia wolności za kradzież z włamaniem. Trafił więc do aresztu. Gdy odbędzie zasądzoną mu karę, odpowie również za kierowanie pojazdem, mimo orzeczonego zakazu i podpalenie

— przekazała mł. asp. Aleksandra Philipp.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Uscurrentsphere