CELEBRITY
Przed świętami wracają dawne, prywatne wyznania Jarosława Kaczyńskiego o jego kulinarnych upodobaniach.
Przed świętami wracają dawne, prywatne wyznania Jarosława Kaczyńskiego o jego kulinarnych upodobaniach.
Nocne życie i zaskakujące menu. Jak żyje i co je Jarosław Kaczyński? Te słowa rozgrzewają internetęta to czas rodzinnych stołów, prostych smaków i dań, do których wraca się z sentymentem. Właśnie dlatego znów przypominają się dawne, bardzo prywatne słowa Jarosława Kaczyńskiego o kuchni, gotowaniu i ulubionych potrawach. Prezes PiS już kilka lat temu opowiadał, że najbardziej ceni tradycyjne jedzenie, sam robi jajecznicę i omlet, a do naleśników nie potrzebuje żadnych dodatków.
Przed świętami wracają dawne, prywatne wyznania Jarosława Kaczyńskiego o jego kulinarnych upodobaniach.
Prezes PiS zdradził, że ceni proste, tradycyjne potrawy i sam przygotowuje jajecznicę czy omlet.
Odkryj, jakie dania królują na stole Jarosława Kaczyńskiego i co mówi o swoim trybie życia!
Gdy zbliżają się święta, polityka na chwilę schodzi na dalszy plan, a uwagę przyciągają bardziej osobiste historie. W przypadku Jarosława Kaczyńskiego od lat ciekawość budzi nie tylko jego życie publiczne, ale też to, jak funkcjonuje na co dzień i jakie ma zwyczaje poza polityką.
Właśnie dlatego co jakiś czas wracają jego wypowiedzi o kulinariach i domowym życiu. Jarosław Kaczyński mówił o tym m.in. w „Pytaniu na śniadanie” w maju 2019 roku, kiedy odsłonił nieco bardziej prywatną stronę swojego świata.
Jarosław Kaczyński lubi proste potrawy
Prezes PiS nie ukrywał wtedy, że jest zwolennikiem tradycyjnej, dobrze znanej kuchni. Nie wskazywał na wyszukane smaki ani modne dania. Przeciwnie, postawił na klasykę, którą wielu Polaków doskonale zna ze świątecznych i rodzinnych stołów.
Lubię proste potrawy, bigos, placki kartoflane, pierogi ruskie, schabowego z kapustą, wszystkie rzeczy z grilla. Muszę się przyznać, że jadałem subtelne potrawy w bardzo dobrych restauracjach, ale nie zaszokowały mnie nadzwyczajną jakością – mówił Jarosław Kaczyński.
To właśnie ten fragment najmocniej wybrzmiewa dziś w świątecznym kontekście. Zamiast zachwytu nad kulinarnymi nowinkami pojawia się przywiązanie do prostoty, smaków znanych od lat i kuchni, która kojarzy się z domem.
Jajecznicę i omlet robi sobie sam
W tej samej rozmowie Jarosław Kaczyński przyznał też, że niektóre rzeczy przygotowuje sam. Nie mówił o skomplikowanych przepisach, ale o najbardziej podstawowych daniach, które wielu osobom kojarzą się z codziennością.
– Jajecznicę czy omlet sobie sam przygotowuję. Bardzo lubię naleśniki, ale same, bez żadnego wkładu – zdradził.