NFL
Zakończono poszukiwania matki i syna z Czechowic-Dziedzic. Okoliczności ich śmierci pozostają niejasne, a śledztwo trwa.
Zakończono poszukiwania matki i syna z Czechowic-Dziedzic. Okoliczności ich śmierci pozostają niejasne, a śledztwo trwa.
Tajemnicze zaginięcie matki i syna ze Śląska. Poszukiwania zakończono. Tragiczny finał
Pilne poszukiwania matki i syna z Czechowic-Dziedzic (woj. śląskie) ogłosiła policja w Bielsku-Białej. Życie 51-letniej Joanny i 17-letniego Witolda mogło być zagrożone, dlatego śledczy zdecydowali się opublikować ich wizerunki. Poszukiwaniom nadano najwyższy priorytet. — Sprawa ma tragiczny finał. Nie są jasne okoliczności śmierci tych osób. Będzie śledztwo — mówi “Faktowi” podkom. Sławomir Kocur z policji w Bielsku-Białej.
Nie zyją poszukiwani matka i syn. 1
Zobacz zdjęcia
Nie zyją poszukiwani matka i syn. Foto: Materiały policyjne, KMP Bielsko-Biała
Ostatni raz mieszkańcy Czechowic-Dziedzic byli widziani w czwartek, 26 marca, około godz. 23 przy ul. Krzanowskiego w Czechowicach-Dziedzicach. Zgłoszenie wpłynęło na policję w piątek rano. — Z zebranych informacji wynikało, że zdrowie, a nawet życie 51-letniej kobiety i jej 17-letniego syna może być zagrożone. Dlatego też w działania zaangażowano znaczne siły służb. Na miejscu pracowali przede wszystkim funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej oraz z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach. W poszukiwaniach uczestniczył także przewodnik z psem służbowym, a policjantom pomagali zarówno strażacy z państwowej, jak i druhowie z ochotniczych straży pożarnych — mówi podkom. Kocur.
Czechowice-Dziedzice. Zaginęli matka i syn. Oboje nie żyją
Łącznie w działaniach udział wzięło blisko sto osób. W akcji wykorzystano również specjalistyczny sprzęt, w tym quady i drony obsługiwane przez wyspecjalizowanych operatorów, w tym bezzałogowy statek powietrzny z kamerą termowizyjną.
Pożar na Krupówkach. Nie żyje pani Iwona. Walczyła o życie ponad 3 miesiące
Niestety, wczesnym popołudniem poinformowano, że znaleziono ciała obojga. Jedno z nich — według lokalnych mediów — znajdowało się w pobliżu stawu “Maciek” w Goczałkowicach-Zdroju.