CELEBRITY
Zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego narasta. Posłowie PiS złożyli wniosek, który może wpłynąć na przyszłość sędziów TK. Co dalej?
Zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego narasta. Posłowie PiS złożyli wniosek, który może wpłynąć na przyszłość sędziów TK. Co dalej?
PiS i prezydent chwilowo tracą argument, który miał uniemożliwić rozpoczęcie urzędowania nowym sędziom TK wybranym w ostatni piątek przez Sejm. Gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał wniosek posłów prawicy, Karol Nawrocki miałby alibi, żeby nie odebrać od sędziów ślubowania. To jednak nie koniec sporu.
Posłowie PiS złożyli do TK wniosek, aby ten stwierdził, że wybór sędziów na obecnych zasadach był niezgodny z konstytucją. Tym samym chcieli, aby Trybunał Konstytucyjny dokonał rzeczy w prawie niemożliwej, czyli orzekł, że wydarzenia z przeszłości były nieważne.
Tyle że prawo nigdy nie działa wstecz, a art. 190 ust. 3 konstytucji mówi, że wyroki trybunału wchodzą w życie z dniem publikacji, chyba że sam TK określi inny termin, w jakim zaczynają obowiązywać.
Konstytucjonalista o wniosku posłów PiS: to się kłóci nie tylko z zasadą prawa, ale ze zwykłą logiką
— W tej sprawie snuto rozważania w nauce prawa i prezentowano różne stanowiska. Jednak kluczowe jest to, że do tej pory w orzecznictwie TK rozumiano art. 190 ust. 3 konstytucji jako stwarzający możliwość określenia terminu wejścia w życie wyroku trybunału wyłącznie na przyszłość, a nie z mocą wsteczną — mówi Onetowi dr Maciej Pach, konstytucjonalista z Poznańskiego Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk.
— Te przepisy dotyczące sposobu wyboru sędziów TK obowiązywały i nadal obowiązują, dokonywano na ich podstawie określonych działań, nie można przyjmować założenia, że da się je w przeszłości anulować. To się kłóci nie tylko z zasadą prawa, ale ze zwykłą logiką — zaznacza.