CELEBRITY
🔴 Metropolita warszawski abp Adrian Galbas wezwał na rozmowę księdza Kazimierza Sowę – donosi Telewizja Republika. Powodem ma być uszczypliwy komentarz księdza ws. interwencji policji w mieszkaniu redaktora naczelnego stacji Tomasza Sakiewicza. Słowa Sowy arcybiskup uznał za “niedopuszczalne”
Ks. Sowa może mieć kłopoty. Arcybiskup zainteresował się jego wpisem
oprac.
yKs. Sowa może mieć kłopoty. Arcybiskup zainteresował się jego wpisem
Źródło zdjęć: © East News, x.com
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas wezwał na rozmowę księdza Kazimierza Sowę – donosi Telewizja Republika. Powodem ma być uszczypliwy komentarz księdza ws. interwencji policji w mieszkaniu redaktora naczelnego stacji Tomasza Sakiewicza. Słowa Sowy arcybiskup uznał za “niedopuszczalne”.
W piątek Telewizja Republika informowała, że policja weszła do domu redaktora naczelnego tej stacji Tomasza Sakiewicza. – Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko – relacjonował na antenie Sakiewicz.
Na Facebooku doniesienia te postanowił skomentować ksiądz Kazimierz Sowa. “…to mówicie, że asystentki redaktorów, zwłaszcza naczelnych, mają obowiązek świadczenia pracy w systemie 24/7 ze szczególnym uwzględnieniem przebywania w ich, tzn. owych redaktorów, mieszkaniach prywatnych? Ciekawe, byłem red.nacz. długie lata, ale nie wiedziałem P.S. dzięki za mema. Pasuje” – napisał duchowny.
O komentarz ws. tych słów Telewizja Republika zwróciła się do Archidiecezji Warszawskiej, na której terenie pracuje ks. Sowa. W odpowiedzi przekazano, że abp Galbas uważa wpis Sowy za “niedopuszczalny” i nakazał jego usunięcie. Wpis rzeczywiście zniknął ze strony księdza na Facebooku.
Dostali SMS-y: “361”. Kulisy tworzenia nowego stowarzyszenia w PiS
To jednak nie wszystko. Ksiądz Sowa otrzymał wezwanie do stawienia się w siedzibie Archidiecezji Warszawskiej, gdzie ma odbyć rozmowę z abp. Adrianem Galbasem.
Policja w domu szefa TV Republika. Kierwiński reaguje
Wcześniej policja wytłumaczyła, że otrzymała zgłoszenie, iż we wspomnianym mieszkaniu znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. Marcin Kierwiński odniósł się do tej sprawy, odpowiadając na pytanie dziennikarza TV Republika.
– Policja i wszystkie służby reagują w związku ze zgłoszeniami. Zareagowały wszystkie służby państwa i te reagują w sposób jak najbardziej zasadny, jak najbardziej profesjonalny. Państwo od początku bardzo głośno krzyczeli, że to są nieuprawnione interwencje. Natomiast interwencje nie dotyczyły działalności państwa stacji, ale konkretnych, sformułowanych gróźb – mówił Marcin Kierwiński.
Przypomnijmy, że dzień wcześniej przed budynkiem redakcji TV Republika pojawili się policjanci i strażacy. Pracownicy Republiki na wizji roztaczali wizję planów “siłowego rozwiązania” stacji przez rząd, choć funkcjonariusze nie prowadzili żadnych działań w budynku telewizji. Jak się okazało, obecność służb była powiązana ze zgłoszeniem nt. potencjalnego zagrożenia przy placu Bankowym.