Connect with us

CELEBRITY

🔴 Sala plenarna świeci pustkami, posłowie nie stawiają się na głosowania, a w parlamentarnej poczekalni rośnie sterta ustaw, od których zależą losy Ukrainy 🔴 Frakcja Sługa Narodu nie chce odpowiadać za niepopularne decyzje, więc sabotuje pracę Rady Najwyższej, oczekując od Wołodymyra Zełenskiego okazania szacunku. Ten grozi politykom wysłaniem na front. W Ukrainie trwa największy kryzys polityczny od lat

Published

on

🔴 Sala plenarna świeci pustkami, posłowie nie stawiają się na głosowania, a w parlamentarnej poczekalni rośnie sterta ustaw, od których zależą losy Ukrainy

🔴 Frakcja Sługa Narodu nie chce odpowiadać za niepopularne decyzje, więc sabotuje pracę Rady Najwyższej, oczekując od Wołodymyra Zełenskiego okazania szacunku. Ten grozi politykom wysłaniem na front. W Ukrainie trwa największy kryzys polityczny od lat

Sala plenarna świeci pustkami, posłowie nie stawiają się na głosowania, a w parlamentarnej poczekalni rośnie sterta ustaw, od których zależą losy Ukrainy. Frakcja Sługa Narodu nie chce odpowiadać za niepopularne decyzje, więc sabotuje pracę Rady Najwyższej, oczekując od Wołodymyra Zełenskiego okazania szacunku. Ten grozi politykom wysłaniem na front. W Ukrainie trwa największy kryzys polityczny od lat.
Prawdziwe dziennikarstwo.
Niezależna redakcja. ZA DARMO.
– Nikt nie chce pracować. Niektórzy najchętniej złożyliby mandat. Są zmęczeni, zdezorientowani i zastraszeni – tak nastroje w Radzie Najwyższej, czyli ukraińskim parlamencie, opisuje Andrij Motowiłowec, wiceprzewodniczący prezydenckiej frakcji Sługa Narodu.

I dodaje: – Rada Najwyższa się załamała.
Słowa Motowiłowca to chyba najlepsze podsumowanie absurdu trwającego od miesięcy w ukraińskim parlamencie.
Formalnie Sługa Narodu nadal posiada większość: 228 mandatów przy wymaganym minimum 226. W praktyce jednak prezydencka frakcja pogrążyła się w chaosie i nie jest w stanie samodzielnie uchwalić nawet najważniejszych ustaw. Pustki na sali plenarnej stały się normą. Niektórzy deputowani miesiącami nie pojawiają się w parlamencie. Inni znikają tuż przed głosowaniem.

– Frakcja straciła swój rdzeń – uważa Motowiłowec.

Według niego Sługa Narodu może dziś realnie liczyć jedynie na ok. 110 głosów. W warunkach, kiedy posiłkowanie się głosami nieoficjalnych koalicjantów staje się coraz trudniejsze, Radzie Najwyższej grozi legislacyjny paraliż.
– Deputowani Sługi Narodu sabotują pracę Rady Najwyższej i to podczas trwającej wojny. Delikatnie mówiąc: to odklejenie od rzeczywistości – ocenia Ołeksij Harań, profesor nauk politycznych na kijowskiej Akademii Mohylańskiej.

W normalnych warunkach prawdopodobnie już rozpisane zostałyby przedterminowe wybory parlamentarne. Jednak o ile przepisy pozostawiają pole do interpretacji ws. przeprowadzania podczas wojny wyborów prezydenckich, to w przypadku parlamentarnych – jednoznacznie ich zakazują.
Formalnie nie ma możliwości rozwiązania Rady podczas stanu wojennego. Podobnie jak zmuszenia posłów do pracy.
Zły parlament, dobry prezydent
Nastroje są depresyjne, a frustracja sięgnęła zenitu – skarżą się deputowani w rozmowach z ukraińskimi mediami.
– Takiego kryzysu politycznego nie widzieliśmy od początku inwazji, choć jego widmo wisiało nad Radą Najwyższą od wielu miesięcy. A wszystko zaczęło się jeszcze w roku 2022. Już wtedy politycy zaczęli skarżyć się, że parlament stracił swoją podmiotowość – mówi Julia Zabelina, ukraińska dziennikarka polityczna.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Uscurrentsphere