NFL
Ekspert ostrzega przed manipulacjami Kremla, które mogą wpłynąć na postrzeganie Polski w Rosji. Jakie są konsekwencje tych działań?
Dlaczego Kreml kłamie na temat historii i Polski? Niepokojące słowa eksperta
Historia jako opowieść, nie jako dyscyplina akademicka, jest dzisiaj wykorzystywana przez Kreml do kształtowania bardzo negatywnego obrazu Polaków w mentalności Rosjan i (Moskwa — red.) traktuje to jako element przygotowania do ewentualnego konfliktu — ostrzegł w programie “Fakt Live” dr Bartłomiej Gajos, autor książki “Historia, która zabija”.
Tak Moskwa kłamie na temat Polaków. Historyk ostrzega
W programie “Fakt Live” zapytaliśmy eksperta, jak jesteśmy przedstawiani jako Polska w rosyjskiej narracji historycznej. — Bardzo źle. Wyłącznie źle — zaznaczał historyk.
— Historia jako opowieść, nie jako dyscyplina akademicka, jest dzisiaj wykorzystywana przez Kreml do kształtowania bardzo negatywnego obrazu Polaków w mentalności Rosjan i (Moskwa — red.) traktuje to jako element przygotowania do ewentualnego konfliktu, aby rosyjscy żołnierze — odpukać, gdyby doszło do konfliktu polsko-rosyjskiego — nie mieli żadnych skrupułów co do swoich działań — mówił dr Bartłomiej Gajos, autor książki “Historia, która zabija”.
Jak wyglądają te kłamstwa na nasz temat? — dopytywaliśmy. — Weźmy na przykład tę wystawę, która się pojawiła na cmentarzu katyńskim. To jest dziesięć wieków “polskiej rusofobii”. W zasadzie polską rusofobię możemy zacząć tam dostrzegać już za czasów Mieszka I. Obraz Polaka to postać dwulicowa, to jest postać, która jest niewiarygodna, której nie należy wierzyć i która czyha, tylko żeby wbić nóż w plecy — wyjaśniał rosyjskie kłamstwa dr Gajos.
Jest to pewne kuriozum, jeśli mamy takie stwierdzenia, że od tysięcy lat w zasadzie mamy odwieczny konflikt polsko-rosyjski. To jest pewna opowieść, do której Władimir Putin i władze rosyjskie, chcą przekonać Rosjan. To znaczy, że nie ma innego możliwego stanu w relacjach polsko-rosyjskich, jak tylko odwieczny konflikt, czyli kto kogo pokona, kto kogo zabije. I myślę, że ta opowieść jest bardzo groźna, właśnie z perspektywy tego, co dzisiaj dzieje się na Ukrainie — wyjaśniał ekspert.
Dodawał, że Polska w kontekście obrony Ukrainy odegrała dużą rolę “a mapa geograficzna wygląda tak, jak wygląda”. — Jeśli Kremlowi nie daj Boże, udałoby się w jakiś sposób kontrolować Ukrainę, to kolejna jest tutaj Polska. A lekcja strategiczna dla nas z ostatnich 300 lat, od czasu rozbiorów jest taka, że jeśli Rosja chciała odgrywać pierwszoplanową rolę w polityce europejskiej, ale też polityce światowej, to cytując tutaj rosyjskiego ambasadora z okresu Aleksandra I Carlo Andrea Pozzo di Borgo — Polska była kluczem do Europy. To znaczy kontrola tego terytorium, tego obszaru, gdzie dzisiaj znajduje się Polska, jest istotna. A jeśli Rosja dzisiaj prowadzi politykę imperialną, to tak na to Władimir Putin patrzy — powiedział dr Gajos.