NFL
Tajemniczy instytut Romanowskiego w Budapeszcie budzi wiele pytań. Nikt nie wie, gdzie dokładnie pracuje poseł PiS z azylem politycznym.
Tajemniczy instytut Romanowskiego w Budapeszcie budzi wiele pytań. Nikt nie wie, gdzie dokładnie pracuje poseł PiS z azylem politycznym
Pojechaliśmy pod adres, gdzie ma pracować Romanowski. Tam nikt o nim nie słyszał
Fakt” postanowił sprawdzić, gdzie w Budapeszcie obecnie pracuje poseł PiS z azylem politycznym Marcin Romanowski. Według miejscowych mediów ma być on szefem i jedynym pracownikiem Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności przy konserwatywnej organizacji powiązanej z rządem Viktora Orbana. — Nie wiem, gdzie pracuje pan Romanowski — odpowiedział kobiecy głos w domofonie.
639116838693178464.jpg
639116838693178464.jpg Foto: @panyiszabolcs / X
Krótką rozmowę przeprowadziliśmy przy czarnej bramie wjazdowej do jednej z nieruchomości na lewobrzeżnej stronie Budapesztu. Odróżnia ją od sąsiednich budynków zdecydowana większa liczba kamer i powiewająca flaga Węgier. Rano 17 kwietnia w środku posesji panował względny ruch — różne samochody wjeżdżały przez bramę, a w pomalowanym na biało w dwupiętrowym budynku kilka osób rozmawiało na balkonach. Chodzi o Centrum Praw Podstawowych, z którym związany jest Marcin Romanowski.
Byliśmy w miejscu, gdzie ma pracować Romanowski
Poseł PiS, który w grudniu 2024 r. postanowił uciec przed zarzutami polskich śledczych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i otrzymał na Węgrzech azyl polityczny, oficjalnie szefuje Węgiersko-Polskiemu Instytutu Wolności. Jest również jedynym pracownikiem tej organizacji, która działa pod parasolem Centrum Praw Podstawowych.
To skrajnie prawicowy think tank z siedzibą w Budapeszcie, którego hasło to “Bóg, Ojczyzna, Rodzina”. Jego działacze są ściśle związani z ustępującym rządem Vikora Orbana, na czym organizacja czerpała zyski polityczne i finansowe. Centrum Praw Podstawowych współorganizowało także węgierską edycję CPAC, czyli konferencji amerykańskich konserwatystów z udziałem polityków bliskich Donaldowi Trumpowi.
Misją Instytutu jest zgłębianie trwałych wartości, które stanowią fundament naszych systemów prawnych i politycznych i które jednoczyły nasze kraje na przestrzeni wieków i reżimów politycznych” — tak opisano cele Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności, którego powstanie ogłoszono w 2025 r.
Chcieliśmy o to zapytać osobiście o działalność tej tajemniczej organizacji (jej jedyne ślady to eseje prawnicze Romanowskiego i tłumaczenia jego tekstów z innych źródeł), jak i zakres obowiązków posła PiS. Dlatego zjawiliśmy się przed bramą siedziby Centrum Praw Podstawowych.
Tajemniczy instytut Romanowskiego. Jego partnerzy nie wiedzą, gdzie pracuje poseł PiS
Po kilku sygnałach od wywołania recepcji przez domofon odezwał się kobiecy głos. — Nie wiem, gdzie mieści się siedziba Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności. Na pewno nie tutaj — odpowiedziała recepcjonistka. Z kolei na pytanie, czy Marcin Romanowski pracuje w tym miejscu, ten sam głos odpowiedział: — Nie wiem. Zostawiono nas także bez żadnych sugestii, gdzie w pracy można spotkać w Budapeszcie posła PiS.
Chcieliśmy o to zapytać osobiście o działalność tej tajemniczej organizacji (jej jedyne ślady to eseje prawnicze Romanowskiego i tłumaczenia jego tekstów z innych źródeł), jak i zakres obowiązków posła PiS. Dlatego zjawiliśmy się przed bramą siedziby Centrum Praw Podstawowych.
Tajemniczy instytut Romanowskiego. Jego partnerzy nie wiedzą, gdzie pracuje poseł PiS
Po kilku sygnałach od wywołania recepcji przez domofon odezwał się kobiecy głos. — Nie wiem, gdzie mieści się siedziba Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności. Na pewno nie tutaj — odpowiedziała recepcjonistka. Z kolei na pytanie, czy Marcin Romanowski pracuje w tym miejscu, ten sam głos odpowiedział: — Nie wiem. Zostawiono nas także bez żadnych sugestii, gdzie w pracy można spotkać w Budapeszcie posła PiS.