CELEBRITY
😂 No to mamy kolejny hit sezonu! Marcin Romanowski też dał nogę do USA! Ziobro już tam grilluje, a Romanowski właśnie ląduje i od razu pyta: „Gdzie tu urząd stanu cywilnego, bo mam pilną sprawę sercową” ❤️🏳️🌈 W końcu po latach walki z „ideologią LGBT” chłopak będzie mógł legalnie wziąć ślub z… no właśnie, z tym swoim „specjalnym przyjacielem”, o którym wszyscy szeptali w kuluarach. Ameryka, kraj możliwości! Tam nawet prawicowi wojownicy mogą w końcu powiedzieć głośno: „Tak, chcę!” Kto obstawia, że pierwsze zdjęcie z wesela będzie z napisem „W końcu wolność!”? 🇺🇸💍
😂 No to mamy kolejny hit sezonu!
Marcin Romanowski też dał nogę do USA!
Ziobro już tam grilluje, a Romanowski właśnie ląduje i od razu pyta: „Gdzie tu urząd stanu cywilnego, bo mam pilną sprawę sercową” ❤️🏳️🌈
W końcu po latach walki z „ideologią LGBT” chłopak będzie mógł legalnie wziąć ślub z… no właśnie, z tym swoim „specjalnym przyjacielem”, o którym wszyscy szeptali w kuluarach.
Ameryka, kraj możliwości!
Tam nawet prawicowi wojownicy mogą w końcu powiedzieć głośno: „Tak, chcę!”
Kto obstawia, że pierwsze zdjęcie z wesela będzie z napisem „W końcu wolność!”? 🇺🇸💍
😂 No to polityczny serial nabiera tempa!
Najpierw jeden „uciekinier”, teraz drugi — wygląda na to, że w USA powstaje już cała emigracyjna kolonia byłych wojowników od moralności. Internauci żartują, że zamiast konferencji prasowych będą teraz wspólne grille przy basenie i selfie z palmami w tle. 🌴🇺🇸
Marcin Romanowski podobno ledwo wysiadł z samolotu, a już rozgląda się za nowym życiem. Według internetowych memów pierwsze pytanie po przylocie brzmiało: „Gdzie tu można szybko zalegalizować miłość?” 💍😂 Po latach straszenia „ideologią”, los chyba postanowił dopisać własny scenariusz.
Ziobro tymczasem — według żartów krążących w sieci — pełni rolę przewodnika po amerykańskim stylu życia. Pokazuje, gdzie najlepsze steki, gdzie najdroższe drinki i gdzie można powiedzieć „tak” bez politycznych przemówień o końcu cywilizacji. 🍹😅
Internet oczywiście nie miał litości. Pojawiły się już fikcyjne plakaty weselne, tęczowe garnitury i hasła typu: „Od walki z LGBT do American Dream”. Komentujący prześcigają się w wymyślaniu pierwszego tańca młodej pary i playlisty na wesele. 🏳️🌈🎶
A najlepsze jest to, że Ameryka naprawdę pozostaje krajem niespodzianek. Tam nawet najwięksi ideologiczni wojownicy mogą podobno odnaleźć siebie, wolność i… miłość. 😂🇺🇸 Kto wie, może już niedługo internet obiegnie zdjęcie z podpisem: „W końcu możemy żyć po swojemu!” 💒