CELEBRITY
🧐 Kremowy total look level: pani z urzędu na Dniu Strażaka. Żółta torebka wygląda, jakby ukradła ją z wystawy w Pepco, a buty w tym ‘białym po praniu’ odcieniu to już mistrzostwo świata w doborze kolorów. Brawo za odwagę, ale całość woła o pomoc. 4-/10 i to tylko za to, że nie jest różowa. Pojechali na wycieczkę do Szwajcarii, bo w Polsce za gorąco
🧐 Kremowy total look level: pani z urzędu na Dniu Strażaka.
Żółta torebka wygląda, jakby ukradła ją z wystawy w Pepco, a buty w tym ‘białym po praniu’ odcieniu to już mistrzostwo świata w doborze kolorów.
Brawo za odwagę, ale całość woła o pomoc. 4-/10 i to tylko za to, że nie jest różowa.
Pojechali na wycieczkę do Szwajcarii, bo w Polsce za gorąco
Kremowy total look level: pani z urzędu na Dniu Strażaka. Wszystko zlało się w jedną wielką waniliową chmurę, która miała być elegancka, a wyszła jak katalog „moda biurowa 2012”. Brakuje tylko identyfikatora na smyczy i kubka z napisem „live, laugh, love”.
Żółta torebka wygląda, jakby w ostatniej chwili została zdjęta z wystawy w Pepco podczas promocji „druga za pół ceny”. Kompletnie nie współpracuje z resztą stylizacji, tylko krzyczy: „hej, też tu jestem!”. Miała być świeżym akcentem, a wyszedł alarm ostrzegawczy dla estetów.
Buty w tym legendarnym odcieniu „biały po praniu z czarną skarpetką” to już wyższy poziom chaosu kolorystycznego. Ani to białe, ani beżowe, ani modne. Wyglądają, jakby przeżyły trzy sezony festiwalowe i nadal odmawiały przejścia na emeryturę.
Brawo za odwagę, bo trzeba mieć naprawdę mocną psychikę, żeby połączyć to wszystko w jeden outfit i jeszcze wyjść z domu z przekonaniem, że „to działa”. Niestety całość woła o pomoc głośniej niż megafon na szkolnym apelu. 4-/10 i to tylko dlatego, że przynajmniej nie poszli w róż.
Pojechali na wycieczkę do Szwajcarii, bo w Polsce za gorąco, ale patrząc na te stylizacje można odnieść wrażenie, że największy kryzys klimatyczny wydarzył się jednak w walizce. Tam chyba każda rzecz była pakowana osobno, bez konsultacji z lustrem i zdrowym rozsądkiem.