NFL
Donald Trump again surprises with his political maneuvers. Will his vengeance affect relations with European allies?
Donald Trump again surprises with his political maneuvers. Will his vengeance affect relations with European allies?
Prezydent USA może uciekać do politycznej zemsty, bo jest, pamiętajmy o tym, bardzo mściwym politykiem — mówi w rozmowie z “Faktem” analityczka polityki amerykańskiej Magdalena Górnicka-Partyka, pytana o to, jak Donald Trump może zareagować na odmowę pomocy w sprawie Cieśniny Ormuz. — Kiedy pojawi się okazja, która będzie wymagała od Stanów Zjednoczonych dość szybkiego czy jednoznacznego reagowania, on może się zawahać — dodaje.
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump Foto: Jonathan Ernst / Deprecated_Reuters
Kilka dni temu Donald Trump wezwał państwa europejskie do przyłączenia się do działań w Cieśninie Ormuz. — Jeśli nie będzie odpowiedzi albo odpowiedź będzie negatywna, myślę, że to będzie bardzo złe dla przyszłości NATO — powiedział prezydent USA.
O to, w co gra przywódca Stanów Zjednoczonych, “Fakt” zapytał analityczkę polityki amerykańskiej Magdalenę Górnicką-Partykę. — To jest dziwna sytuacja, bo z jednej strony Donald Trump mówi, że wzywa sojuszników, a potem mówi, że on właściwie nigdy nie potrzebował pomocy Europy i że to był tylko test. To pokazuje, że dla niego była to próba wyjścia z twarzą w kwestii Iranu — mówi.
Żeby zakończyć ten atak, Donald Trump musi ogłosić zwycięstwo. Wydaje się zatem, że potrzebował Europy do tego, żeby pokazać, że to nie jest jego wina, że cieśnina Ormuz jest zablokowana. Że to nie jest wina Donalda Trumpa i Stanów Zjednoczonych, że ta wojna nie idzie według tego idealnego scenariusza wenezuelskiego. Po to byli potrzebni Europejczycy — zauważa ekspertka.
USA zaatakowały Iran. Ekspertka: Trump najpierw robi, a potem wzywa swoich Avengersów
Analityczka polityki amerykańskiej podkreśla, że prezydent USA nie skonsultował ataku na Iran z europejskimi sojusznikami. — W odróżnieniu od innych interwencji na Bliskim Wschodzie, Europejczycy nie byli uprzedzani. Więc wyglądało to tak: Donald Trump najpierw robi, a potem wzywa swoich Avengersów, żeby oni ten problem rozwiązali — zaznacza.