CELEBRITY
Gorąco na Uniwersytecie Jagiellońskim! 🔥 Uczelnia odmówiła wynajmu sali na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem. Studenci prawa mówią o “agresywnej retoryce”, a radni o “cenzurze”. 👇
Gorąco na Uniwersytecie Jagiellońskim! 🔥 Uczelnia odmówiła wynajmu sali na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem. Studenci prawa mówią o “agresywnej retoryce”, a radni o “cenzurze”.
👇
Najstarsza polska uczelnia znalazła się w centrum politycznego sporu po decyzji o niewyrażeniu zgody na organizację wydarzenia z udziałem czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Planowane spotkanie, w którym uczestniczyć miał między innymi Przemysław Czarnek, nie odbędzie się w murach Uniwersytetu Jagiellońskiego, co wywołało falę komentarzy zarówno ze strony środowisk studenckich, jak i lokalnych samorządowców.
Proceduralne wątpliwości i weryfikacja najemcy
Rzecznik prasowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, Marcin Kubat, wyjaśnił, że oficjalny wniosek o wynajem przestrzeni wpłynął od zewnętrznej firmy zajmującej się organizacją eventów, a nie bezpośrednio od struktur partyjnych. Zgodnie z obowiązującymi na uczelni regulaminami, każdy podmiot zewnętrzny jest zobowiązany do precyzyjnego określenia charakteru planowanego wydarzenia. W tym przypadku władze uczelni uznały, że pierwotne zgłoszenie nie zawierało pełnych informacji o profilu spotkania, co po dokładnej weryfikacji uniemożliwiło zawarcie wiążącej umowy.
Stanowczy sprzeciw studentów prawa
Kluczową rolę w zablokowaniu wydarzenia odegrali studenci Wydziału Prawa i Administracji UJ, którzy skierowali do władz uczelni oficjalne pismo. W swojej argumentacji podkreślili, że retoryka stosowana przez Przemysława Czarnka jest nacechowana agresją oraz brakiem szacunku wobec mniejszości. Przyszli prawnicy zwrócili również uwagę na działania podejmowane w okresie rządów PiS, które w ich ocenie stanowiły niedopuszczalne naruszenie niezależności władzy sądowniczej w Polsce, co stoi w sprzeczności z wartościami akademickimi.
Głosy krytyki i zarzuty o cenzurę
Decyzja uczelni spotkała się z ostrą reakcją ze strony przedstawicieli opozycji w krakowskiej Radzie Miasta. Wiceprzewodniczący Michał Drewnicki ocenił sytuację jako zmarnowaną szansę na merytoryczny spór i wymianę argumentów, zarzucając grupie studentów stosowanie cenzury światopoglądowej. Według niego blokowanie osób o odmiennych poglądach politycznych pod płaszczykiem ochrony demokracji jest działaniem szkodliwym dla debaty publicznej, która powinna toczyć się swobodnie w murach uniwersyteckich.
Uniwersytet jako przestrzeń apolityczna
Spór o obecność polityków na uczelniach wyższych powraca regularnie, stawiając władze rektorskie przed dylematem zachowania bezstronności przy jednoczesnym poszanowaniu autonomii studentów. Przypadek ten pokazuje, że w 2026 roku głos społeczności akademickiej ma realny wpływ na to, jakie treści i postacie są promowane w przestrzeni publicznej uczelni. Uniwersytet Jagielloński, odmawiając wynajmu, oparł się na braku transparentności zgłoszenia, co formalnie zakończyło procedurę najmu przed jej faktycznym rozpoczęciem.