CELEBRITY
Rosjanie mieli zaproponować Orbanowi kontrowersyjną strategię wyborczą. Co kryje się za tajemniczym planem “Gamechanger”?
Rosjanie mieli zaproponować Orbanowi kontrowersyjną strategię wyborczą. Co kryje się za tajemniczym planem “Gamechanger”?
Rosjanie mieli zaproponować Viktorowi Orbanowi pomoc w kampanii wyborczej. Strategia “Gamechanger” miała polegać na upozorowaniu zamachu na życie węgierskiego premiera, co miało zwiększyć jego poparcie wśród społeczeństwa — informuje “The Washington Post”.
Viktor Orban i Władimir Putin
Viktor Orban i Władimir Putin Foto: Grigory Sysoev / Sputnik / Deprecated_Be&w
W kwietniu na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Problem ma Viktor Orban, bo poparcie dla jego Fideszu spada. W związku z tym Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej miała zaproponować węgierskiemu premierowi pomoc.
Chodzi o strategię “Gamechanger” opisaną w wewnętrznym raporcie, do którego dotarły europejskie służby wywiadowcze. Rosyjscy agenci mieli zaproponować “fundamentalną zmianę całego paradygmatu kampanii wyborczej” oraz inscenizację “zamachu na Viktora Orbana”.
W raporcie mieli podkreślić, że takie zdarzenie spowoduje, że kampania wyborcza przestanie opierać się na “racjonalnych kwestiach społeczno-ekonomicznych”, a zaczną nią rządzić emocje. “Głównymi tematami staną się bezpieczeństwo państwa oraz stabilność i obrona systemu politycznego” — mieli napisać.
W swoim planie rosyjscy agenci mieli nawiązywać do zamachu na Donalda Trumpa w czasie kampanii wyborczej w 2024 roku. Zdarzenie to “zaowocowało szybkim wzrostem notowań w sondażach” — podkreśla “The Washington Post”. Jak dodaje, ostatecznie na Węgrzech nie doszło do realizacji strategii, jednak sama propozycja zorganizowania zamachu pokazuje, jak ważne dla Kremla są tamtejsze wybory.
Magyar jako “marionetka” Brukseli. Kreml reaguje: dezinformacja
W raporcie rosyjscy agenci mieli zaproponować również, aby Orban utożsamiał swoje rządy z pokojem, “stabilnością, przewidywalnością i długoterminowym rozwojem”. Miał też skupić kampanię na przedstawianiu swojego głównego rywala Petera Magyara jako “marionetki” Brukseli, a partię TISZA jako “partię wojny”, która wspiera Ukrainę.
Dmitrij Pieskow, przedstawiciel Kremla, oznajmił, że “to kolejny przykład dezinformacji”, a rzecznik Viktora Orbana nie odpowiedział na pytania w sprawie strategii “Gamechanger”. Po publikacji artykułu Zoltan Kovacs zamieścił jednak w sieci wpis: “Washington Post, dajcie spokój. Twierdzicie, że tzw. rosyjscy doradcy zasugerowali spisek mający na celu organizację zamachu? To nie tylko kłamstwo – to żałośnie absurdalne. Czysta, wyrachowana intryga. Bruksela i Kijów otwarcie forsują pełną ingerencję polityczną, a my mamy to traktować poważnie?”.