CELEBRITY
🔴 Ukraina wysłała na Bliski Wschód ponad 200 specjalistów i własne systemy przeciwdronowe, by chronić amerykańskie bazy przed irańskimi Shahedami. To jednak nie jest pomoc za darmo – Kijów w zamian negocjuje z Waszyngtonem dostawy pocisków do Patriotów i samolotów bojowych
🔴 Ukraina wysłała na Bliski Wschód ponad 200 specjalistów i własne systemy przeciwdronowe, by chronić amerykańskie bazy przed irańskimi Shahedami. To jednak nie jest pomoc za darmo – Kijów w zamian negocjuje z Waszyngtonem dostawy pocisków do Patriotów i samolotów bojowych
Ukraina wysłała na Bliski Wschód ponad 200 specjalistów i własne systemy przeciwdronowe, by chronić amerykańskie bazy przed irańskimi Shahedami. To jednak nie jest pomoc za darmo – Kijów w zamian negocjuje z Waszyngtonem dostawy pocisków do Patriotów i samolotów bojowych.
REKLAMA
KONIEC REKLAMY
Ukraińscy specjaliści zestrzelili na Bliskim Wschodzie pierwsze irańskie drony Shahed – to potwierdzenie, że ukraińska technologia przeciwdronowa sprawdza się nie tylko na froncie, ale też w zupełnie nowym teatrze działań.
Kijów wysłał do państw Zatoki Perskiej ponad 200 specjalistów i własne systemy przechwytujące. Amerykanie poprosili o pomoc, bo nie dysponują lekkimi systemami zdolnymi masowo neutralizować tanie drony.
Ukraina nie robi tego za darmo – w zamian negocjuje dostawy samolotów Mirage 2000-5 i pocisków do systemów Patriot. To nowy model: Kijów zamienia swoje doświadczenie wojenne w konkretny sprzęt, którego sam nie jest w stanie wyprodukować.
Prezydent Donald Trump w końcu musiał ulec i poprosił Ukraińców o pomoc. Ci dali się wciągnąć w amerykańską awanturę na Bliskim Wschodzie, ale pod pewnymi warunkami – będą jedynie chronić obszary zurbanizowane. I oczywiście nie zrobią tego za darmo. Od tygodni Iran atakuje tanimi dronami Shahed cele w regionie, a Amerykanie nie posiadają lekkich systemów przeciwlotniczych zdolnych masowo neutralizować tego typu zagrożenie. Strącanie dronów za kilka tysięcy dolarów rakietami za miliony nie ma sensu – i tu pojawili się Ukraińcy, którzy od trzech lat odpierają dokładnie takie ataki.
Pierwsze informacje o użyciu ukraińskich systemów na Bliskim Wschodzie pojawiły się po ataku z nocy 12 marca 2026 r. Nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, w rejonie Dubaju, ukraińscy operatorzy mieli zestrzelić kilka irańskich dronów za pomocą własnych bezzałogowców przechwytujących.
Do dziś Ukraińcy wysłali na Bliski Wschód ok. 230 specjalistów, którzy zostali rozmieszczeni m.in. w Jordanii, Katarze, ZEA, Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie. Nie tylko obsługują systemy przeciwlotnicze, ale przede wszystkim szkolą miejscowych żołnierzy. Kijów dostarczył także kompletne zestawy obejmujące lekkie drony przechwytujące, środki wykrywania oraz oprogramowanie umożliwiające integrację tych elementów w jeden spójny system.
Sprawdzona broń
Ukraińcy dostarczyli m.in. system Sting, jedną z najbardziej znanych ukraińskich konstrukcji przechwytujących. To niewielki, szybki dron, który działa jak powietrzny taranowiec – uderza bezpośrednio w nadlatującego Shaheda i niszczy go przy kontakcie. Operator naprowadza go ręcznie lub półautomatycznie, co sprawdza się na krótkim dystansie. Koszt jednego przechwycenia jest wielokrotnie niższy niż wystrzelenie rakiety z klasycznego systemu przeciwlotniczego – i to jest główna przewaga ukraińskich rozwiązań.
Na podobnej zasadzie działa system Bullet, ale jest jeszcze prostszy i tańszy w produkcji. Składa się z modułów, które można wytwarzać z łatwo dostępnych komponentów – część z nich jest drukowana w 3D. To rozwiązanie powstało z konieczności, gdy ukraińskie fabryki musiały produkować setki dronów przechwytujących miesięcznie w warunkach wojennych. Na Bliskim Wschodzie Bullet może być szczególnie przydatny tam, gdzie trzeba chronić pojedyncze obiekty – bazę wojskową, stację energetyczną czy terminal naftowy.
Z kolei P1-Sun, produkowany przez firmę Skyfall, to bardziej zaawansowany wariant drona przechwytującego, wyposażony w lepsze systemy stabilizacji i naprowadzania. Może działać w trudniejszych warunkach pogodowych i przy większych zakłóceniach powodowanych przez systemy walki radioelektronicznej. Na Ukrainie w zasadzie pełni rolę średniej warstwy obrony, pomiędzy najprostszymi konstrukcjami a rakietowymi systemami przeciwlotniczymi.
Na Bliski Wschód miał trafić także Octopus 100, który jest konstrukcją o większym zasięgu i wydłużonym czasie lotu. Może pełnić funkcję patrolową, zwiększając czas reakcji systemu obrony. Dzięki temu możliwe jest wcześniejsze wykrycie i przechwycenie celu, zanim zbliży się do chronionego obiektu.