NFL
Ekspert od mowy ciała ujawnia, co naprawdę kryło się za reakcją Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza. Czy to była kontrolowana strategia?
Ekspert od mowy ciała ujawnia, co naprawdę kryło się za reakcją Karola Nawrockiego na pytanie dziennikarza. Czy to była kontrolowana strategia?
Ostra reakcja Nawrockiego na pytanie dziennikarza. Ekspert od mowy ciała: to nie był gniew
Ekspert w dziedzinie mowy ciała skomentował zachowanie Karola Nawrockiego wobec dziennikarza TVN. — To nie był gniew. To było zachowanie wyraźnie reżyserowane — powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską specjalistka od mowy ciała Maurycy Seweryn.
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki Foto: @chrzanikx/X
W poniedziałek Karol Nawrocki wziął udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu. Towarzyszył mu przywódca Węgier. Po zakończeniu wystąpień, gdy prezydenci schodzili ze sceny, dziennikarz TVN zapytał Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu zażyłość między Viktorem Orbanem a Władimirem Putinem. Polityk wrócił na scenę i ostro mu odpowiedział.
Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia — powiedział, wskazując na dziennikarza palcem.
“To nie był gniew”. Ekspert od mowy ciała komentuje zachowanie Nawrockiego
Zachowanie Karola Nawrockiego w rozmowie z Wirtualną Polską skomentował Maurycy Seweryn. — To nie był gniew. To było zachowanie wyraźnie reżyserowane — podkreślił ekspert w dziedzinie mowy ciała.
ZOBACZ TAKŻE
Ekspert o zachowaniu Nawrockiego. “Dziennikarz trafił w czuły punkt”
Ekspert o zachowaniu Nawrockiego. “Dziennikarz trafił w czuły punkt”
Co dla Polaków oznacza wyrok TSUE w sprawie neosędziów? Prof. Zoll: jestem zadowolony
Co dla Polaków oznacza wyrok TSUE w sprawie neosędziów? Prof. Zoll: jestem zadowolony
Jego zdaniem prezydent wykorzystał kontrolowaną agresję jako narzędzie komunikacji. — Celem było zastraszenie nie tylko dziennikarza, który zadał pytanie, ale też wszystkich innych, którzy w przyszłości mogliby pozwolić sobie na nieprzychylne pytania — powiedział.
Jak dodał, jest kilka elementów, które świadczą o tym, że reakcja głowy państwa była przemyślana, a nie emocjonalna. Tu Maurycy Seweryn wskazuje na konsultację ze współpracownikiem. Po usłyszeniu pytania Karol Nawrocki miał już zejść ze sceny, jednak zatrzymał się na krótką rozmowę z Rafałem Leśkiewiczem. — Widać, że dopiero po tej rozmowie podjął decyzję, by zawrócić, podejść i skonfrontować się z dziennikarzem — zaznaczył ekspert.
Po rozmowie z rzecznikiem prezydent powiedział coś, czego nie wychwyciły mikrofony. Tłumaczka języka migowego w rozmowie z Wirtualną Polską oceniła, że mogło to być: “daj mi go” albo “powiem coś”.
— Drugim elementem reżyserowanego zachowania było stosowanie gestów bardzo silnych, demonstracyjnych, jak na przykład wskazywanie palcem. To nie są gesty przypadkowe. One mają budować dominację i wywoływać presję — dodał Maurycy Seweryn. Jego zdaniem ta sytuacja miała pokazać Karola Nawrockiego jako silnego prezydenta, “który nie pozwala sobie dmuchać w kaszę”. — Widzę w tym raczej świadomie użytą strategię komunikacyjną — stwierdził.