NFL
Zaskakujące odkrycie w jednym z mieszkań pod Krakowem. Dwaj mężczyźni stanęli przed sądem po nietypowym incydencie związanym z SCT.
Zaskakujące odkrycie w jednym z mieszkań pod Krakowem. Dwaj mężczyźni stanęli przed sądem po nietypowym incydencie związanym z SCT.
Strefa Czystego Transportu nie podoba się wielu mieszkańcom Krakowa. Dwaj z nich dali temu wyraz na ulicy. Teraz mają z tego tytułu problemy prawne.
Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy skradli i niszczyli znaki drogowe informujące o wjeździe do Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Znaki te regularnie są niszczone przez przeciwników SCT od momentu jej wprowadzenia, czyli 1 stycznia br.
Jak przekazał w czwartek oficer prasowy policji w Krakowie kom. Piotr Szpiech, dwaj mężczyźni w wieku 20 i 40 lat zostali zatrzymani w jednej z podkrakowskich miejscowości. W trakcie przeszukania jednego z mieszkań policjanci odnaleźli skradziony znak. Obaj zatrzymani przyznali się do tego czynu.
W związku z tym, że kradzież ta dotyczy rzeczy o wartości poniżej 800 zł, co stanowi złamanie przepisów kodeksu wykroczeń, wobec obu mężczyzn skierowane zostały wnioski o ukaranie do sądu, który zdecyduje o wymiarze kary — przekazał policjant.
Myślał, że nikt go nie namierzy w Polsce. Policja zablokowała drogi
Według niego w sprawie kradzieży i niszczenia znaków planowane są kolejne czynności z ustalonymi osobami odpowiedzialnymi za ten proceder.
Strefa Czystego Transportu na cenzurowanym
Przeciwnicy Strefy Czystego Transportu w Krakowie regularnie niszczą znaki informujące o wjeździe do niej od momentu rozpoczęcia obowiązywania tych przepisów, czyli 1 stycznia br. Do tej pory uszkodzono kilkadziesiąt takich tablic, a miasto składa na policję zawiadomienia o takich aktach wandalizmu.