NFL
Udaremniono zamach bombowy w Paryżu. Zatrzymano mężczyznę, który miał otrzymać wynagrodzenie za podłożenie ładunku. Kto za tym stoi?
Udaremniono zamach bombowy w Paryżu. Zatrzymano mężczyznę, który miał otrzymać wynagrodzenie za podłożenie ładunku. Kto za tym stoi?
Udaremniony atak terrorystyczny w centrum Paryża. Wiadomo, ile miał dostać zamachowiec
Natalia Bet
Dziennikarka Fakt.pl
Data utworzenia: 28 marca 2026, 22:29.
Udostępnij
Policja udaremniła zamach bombowy przed amerykańskim bankiem w Paryżu. Zatrzymany mężczyzna pochodzi prawdopodobnie z Senegalu i miał otrzymać 600 euro za podłożenie ładunku. Jego wspólnik zdążył uciec. Wiadomo już też, kto przyznał się do ataku.
Policja ujęła mężczyznę, gdy próbował podłożyć ładunek wybuchowy pod gmachem Bank of America w centrum Paryża. 3
Zobacz zdjęcia
Policja ujęła mężczyznę, gdy próbował podłożyć ładunek wybuchowy pod gmachem Bank of America w centrum Paryża. Foto: Clotaire Achi/Reuters
Wszystko wydarzyło się w nocy z piątku na sobotę, 27 na 28 marca. O godz. 3.25 rano policjanci zatrzymali mężczyznę przed siedzibą “Bank of America” w VIII dzielnicy Paryża. Właśnie podkładał tam domowej roboty ładunek wybucho
Ze wstępnych ustaleń wynika, że ładunek wybuchowy składał się z przezroczystego, pięciolitrowego kanistra zawierającego węglowodór oraz ładunku wybuchowego w postaci petardy zawierającej około 650 g prochu. Został on zabezpieczony przez centralne laboratorium paryskiej prefektury policji. Kiedy patrolujący policjanci zatrzymali podejrzanego, ten właśnie zamierzał podpalić urządzenie zapalniczką.
Jesteśmy świadomi sytuacji i pozostajemy w kontakcie z francuskimi władzami” — poinformował w oficjalnym oświadczeniu dla agencji AFP rzecznik banku z siedzibą w Charlotte w Karolinie Północnej.
Atak na Bank of America w stolicy Francji. Jedna osoba wciąż poszukiwana
Na razie niewiele wiadomo o zatrzymanym podejrzanym. Z informacji dziennika “Le Parisien” wynika, że jest on znany policji z przestępstw narkotykowych. W momencie aresztowania nie miał przy sobie dokumentów tożsamości, ale twierdzi, że pochodzi z Senegalu. Wyjaśnił też, że skontaktowano się z nim przez Snapchat i zapłacono mu 600 euro za wykonanie tego zadania.