CELEBRITY
Maja Chwalińska już w Polsce. Niebywałe sceny w hali przylotów na Okęciu [WIDEO]
Maja Chwalińska już w Polsce. Niebywałe sceny w hali przylotów na Okęciu [WIDEO]
Maja Chwalińska już wróciła do Polski. Finalistka tegorocznego French Open w poniedziałek wylądowała na lotnisku Okęcie w Warszawie. W hali przylotów czekał na nią niezwykły tłum kibiców. Ścisk był nie do opisania. Takim utworem powitano naszą tenisistkę.
Maja Chwalińska zrobiła furorę na tegorocznym French Open. Polka, przebijając się od kwalifikacji, dotarła aż do finału. Tam musiała uznać wyższość Rosjanki Mirry Andriejewej, z którą przegrała 3:6, 2:6.
Dawid Podsiadło napisał do Mai Chwalińskiej. Jej reakcja mówi wszystko
Maja Chwalińska wróciła do Polski. Niezwykłe sceny na Okęciu
Chwalińska swoją postawą podbiła serca kibiców. Przed telewizorami jej zmagania śledziły miliony widzów. W Dąbrowie Górniczej, skąd pochodzi, na finał otwarto specjalną strefę kibica. Taka powstała także w Warszawie przed Pałacem Kultury i Nauki. Jej gra na kortach Rolanda Garrosa była komentowana przez artystów, polityków, zagraniczne media i postaci show-biznesu.
Nic dziwnego, że mnóstwo osób czekało na jej powrót do kraju. Mało tego, jej poniedziałkowy lot z Francji nazwano nawet “LOTMAJA”. Na lotnisku Okęcie w Warszawie w hali przylotów czekał prawdziwy tłum, który chciał powitać, pogratulować i podziękować Chwalińskiej za ostatnie trzy tygodnie w Paryżu. Na miejscu była rodzina, bliscy, kibice, przedstawiciele mediów. Ścisk nie do opisania.
ZOBACZ TAKŻE
To już oficjalne. Jest najnowszy ranking WTA. Olbrzymi awans Mai Chwalińskiej
To już oficjalne. Jest najnowszy ranking WTA. Olbrzymi awans Mai Chwalińskiej
Te chipsy robią furorę
Materiał promocyjny
Te chipsy robią furorę
Wielki cios dla Rosji tuż po finale w Paryżu. Zwyciężczyni French Open zmienia obywatelstwo
Wielki cios dla Rosji tuż po finale w Paryżu. Zwyciężczyni French Open zmienia obywatelstwo
Jak tylko finalistka French Open wyszła, rozległa się wielka wrzawa i gromkie oklaski. Z głośników puszczono utwór “Pszczółka Maja” w wykonaniu Zbigniewa Wodeckiego, a następnie wręczono jej wielki bukiet kwiatów. Uśmiechnięta i wyraźnie szczęśliwa tenisistka wyszła do fanów, rozdała kilka autografów i pozowała do zdjęć.
Niestety napięty grafik sprawił, że nie mogła poświęcić więcej czasu kibicom. Po kilku minutach wyszła z hali lotniska, wsiadła do samochodu i pojechała wykonywać kolejne obowiązki.