NFL
“Karol Nawrocki zachowuje się jak nastolatek z FOMO, który nie może pozwolić sobie na ominięcie absolutnie żadnej imprezy na jaką jest zapraszany. Marcowy zjazd konserwatystów w Teksasie był tymczasem imprezą w stylu tych, które szerokim łukiem omijają najfajniejsze osoby w klasie. Polski prezydent bawił się więc w otoczeniu szkolnych przegrywów, w dodatku trzęsących się ze strachu, bo widzących na horyzoncie przegraną w najbliższych wyborach do trójki klasowej” – pisze Maciej Bąk.
“Karol Nawrocki zachowuje się jak nastolatek z FOMO, który nie może pozwolić sobie na ominięcie absolutnie żadnej imprezy na jaką jest zapraszany. Marcowy zjazd konserwatystów w Teksasie był tymczasem imprezą w stylu tych, które szerokim łukiem omijają najfajniejsze osoby w klasie. Polski prezydent bawił się więc w otoczeniu szkolnych przegrywów, w dodatku trzęsących się ze strachu, bo widzących na horyzoncie przegraną w najbliższych wyborach do trójki klasowej” – pisze Maciej Bąk.
Karol Nawrocki zachowuje się jak nastolatek z FOMO, który nie może pozwolić sobie na ominięcie absolutnie żadnej imprezy na jaką jest zapraszany. Marcowy zjazd konserwatystów w Teksasie był tymczasem imprezą w stylu tych, które szerokim łukiem omijają najfajniejsze osoby w klasie. Polski prezydent bawił się więc w otoczeniu szkolnych przegrywów, w dodatku trzęsących się ze strachu, bo widzących na horyzoncie przegraną w najbliższych wyborach do trójki klasowej.
Odejdźmy już jednak od tych szkolnych metafor, bo dla Pałacu Prezydenckiego robocza wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w USA była bardzo ważnym i doniosłym wydarzeniem. Udział głowy państwa w konferencji ruchu konserwatystów CPAC w Dallas był przedstawiany jako sukces, Nawrocki miał być na miejscu przywitany niczym gwiazda i jedna z ostatnich nadziei Europy na normalność.
Nie było Trumpa, nie było Rubio…
I faktycznie, patrząc na listę obecnych na prawicowym zlocie w Teksasie, nazwisko polskiego prezydenta mogło wyglądać na niej imponująco. Zwłaszcza jeśli prześledzimy listę nieobecnych