NFL
Warto posłuchać… 👏
Warto posłuchać… 👏
Kard. Krajewski zawstydził polskich biskupów. Słowa o biednych zapamiętamy na długo
W sobotę kardynał Konrad Krajewski oficjalnie objął urząd arcybiskupa metropolity łódzkiego. Jego powrót z Watykanu to może być dla polskiego Kościoła prawdziwy wstrząs i zapowiedź zmian, o jakich wierni marzyli od lat.
W łódzkiej archikatedrze odbył się uroczysty ingres, który kończy pewien etap w historii lokalnego Kościoła i otwiera zupełnie nowy rozdział. Kardynał Konrad Krajewski zastąpił na stanowisku metropolity kardynała Grzegorza Rysia, który pod koniec 2025 roku został mianowany arcybiskupem krakowskim. Dla nowego hierarchy to powrót wyjątkowy – wraca do rodzinnej Łodzi po blisko trzech dekadach spędzonych w samym sercu Watykanu u boku aż czterech papieży.
Podczas uroczystej mszy odczytano bullę papieską i przekazano kardynałowi historyczny pastorał, ale to nie ceremonia, a słowa samego Krajewskiego przykuły największą uwagę. Były bliski współpracownik Ojca Świętego jasno dał do zrozumienia, że nie przyjechał do Polski dla zaszczytów czy biurokracji, a przede wszystkim, żeby być pasterzem obecnym wśród ludzi.
Dosadne słowa kard. Krajewskiego
To, co odróżnia Krajewskiego od wielu polskich hierarchów, to jego wyjątkowe podejście do roli Kościoła i samej religijności. Głośnym echem odbiła się krótka, ale niezwykle wymowna rozmowa z reporterem TVN24. Zapytany o to, jak wieloletnie doświadczenie jałmużnika wpłynie na jego nową rolę, duchowny odpowiedział w sposób, który dla wielu może być szokujący: “Proszę zobaczyć jaki jest dom biskupa, a biedni jedzą pod namiotem. To się musi zmienić. Ja mogę jeść tam, ale oni przyjdą do pałacu. Szczęść Boże”.