NFL
W głowie się nie mieści 😱
W głowie się nie mieści 😱
Mieczysław owinął sznurek na szyi psa i ciągnął po drodze. Szokujące zeznania! “Już i tak nie żył”
Mieczysław K., co widać na nagraniu, które utrwalił świadek, owinął wokół szyi psa sznurek i ciągnął go po drodze. Zwierzę nie przeżyło. Teraz tłumaczy się, że pupil “i tak już nie żył”, a mieszkańcy są wstrząśnięci jego okrucieństwem. Trwa policyjne i prokuratorskie śledztwo dotyczące tego makabrycznego zdarzenia. Co wiadomo na ten moment? Poznajcie najnowsze informacje.
Rolnik ciągnął psa na sznurku za skuterem Mieszkańcy Grabowa wstrząśnięci!
Rolnik ciągnął psa na sznurku za skuterem Mieszkańcy Grabowa wstrząśnięci!Rolnik ciągnął psa na sznurku za skuterem Mieszkańcy Grabowa wstrząśnięci!Rolnik ciągnął psa na sznurku za skuterem Mieszkańcy Grabowa wstrząśnięci!Rolnik ciągnął psa na sznurku za skuterem Mieszkańcy Grabowa wstrząśnięci!Galeria zdjęć
8
W Grabowie pod Mrągowem (woj. warmińsko-mazurskie) rozegrały się szokujące sceny. 72-letni Mieczysław K. przywiązał psa do motoroweru i ciągnął go na sznurku po drodze. Zwierzę nie przeżyło. Policjanci odnaleźli potem truchło psa, zakopane i przysypane kamieniami. We wsi nie ma dziś rozmów o niczym innym. Mieszkańcy są poruszeni i nie mogą uwierzyć, że doszło do takiego okrucieństwa. Te dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek, 23 marca 2026 roku, około godziny 15:00. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który ciągnie psa na sznurku przywiązanym do motoroweru. Jeden ze świadków utrwalił na dowód krótkie wideo. Nagranie trafiło do funkcjonariuszy i stało się ważnym dowodem w sprawie.
Zobacz także: 72-latek przywiązał psa do motoroweru i orał nim glebę. Zwierzę nie przeżyło. Szokujące nagranie
Matka i dwoje dzieci ciężko ranni | Pokój Zbrodni
Policjanci ruszyli w kierunku Grabowa, po drodze spotykając kolejną osobę, która również widziała to bulwersujące zdarzenie. Dzięki relacjom świadków i zabezpieczonemu nagraniu mundurowi szybko ustalili dane oraz adres 72-latka. Na miejscu zastali mężczyznę i zaparkowany motorower. Wkrótce odnaleziono także ciało psa. Zwierzę było zakopane około 200 metrów od zabudowań, na terenie byłej żwirowni, i przysypane kamieniami. Truchło zostało zabezpieczone do dalszych badań. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności śmierci psa.
Z ustaleń śledczych wynika, że Mieczysław K. opiekował się nim od około dwóch lat. Zwierzę było wcześniej zadbane i dobrze karmione. W ostatnim czasie pies miał być agresywny wobec innych zwierząt w gospodarstwie. Mężczyzna chciał oddać go wcześniejszej właścicielce, ale kobieta odmówiła i kazała zabrać psa z powrotem. Pojechał po niego motorowerem. Dalsza część makabry już znamy. Sąsiedzi są zszokowani tym, co stało się w ich małej miejscowości. Szczegóły poniżej.
Mieszkańcy przerywają milczenie po szokującej śmierci psa. “Człowiek nie może tego pojąć”
Po zatrzymaniu 72-letni Mieczysław K. został przesłuchany. Usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do winy, a po złożeniu wyjaśnień został zwolniony do domu. Zastosowano wobec niego dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Tymczasem mieszkańcy Grabowa są wstrząśnięci tym, co się stało. Niechętnie rozmawiają, bo to mała wieś i wszyscy się tu znają.
– Człowiek nie może pojąć, jak mogło dojść do czegoś takiego. To straszne, cała wieś o tym mówi. Mietek wydawał się normalnym, empatycznym człowiekiem, ale jak widać, pozory mogą mylić – mówi jedna z mieszkanek Grabowa w rozmowie z naszym reporterem. Inny rolnik, który dobrze zna Mieczysława K., także nie kryje oburzenia. – Wszyscy jesteśmy poruszeni. Takiego okrucieństwa nikt się tutaj nie spodziewał. To zostanie ludziom w głowach na długo. Tego nie da się po prostu zapomnieć – mówi sąsiad.
Prokuratura sprawdza wersję wydarzeń przedstawioną przez podejrzanego. Jak ustaliliśmy, mężczyzna tłumaczył, że kiedy ciągnął psa, zwierzę już nie żyło. – Na tym etapie nie będę niczego komentował, bo sprawa jest na wczesnym etapie, a wyjaśnienia podejrzanego są weryfikowane – ucina prokurator Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.