NFL
⚪ Takiego blamażu amerykańskie siły zbrojne nie miały od bardzo dawna. Utrata samolotu wczesnego ostrzegania i uszkodzenie kilku latających cystern w bazie oddalonej o ponad 500 km od Iranu dość poważnie komplikują trwającą operację Epic Fury.
⚪ Takiego blamażu amerykańskie siły zbrojne nie miały od bardzo dawna. Utrata samolotu wczesnego ostrzegania i uszkodzenie kilku latających cystern w bazie oddalonej o ponad 500 km od Iranu dość poważnie komplikują trwającą operację Epic Fury.
Blamaż” Amerykanów. Iran trafił w czuły punkt. Supersamolot w rozsypce
Zdjęcia roztrzaskanego AWACS-a trafiły do sieciZdjęcia roztrzaskanego AWACS-a trafiły do sieci
Takiego blamażu amerykańskie siły zbrojne nie miały od bardzo dawna. Utrata samolotu wczesnego ostrzegania i uszkodzenie kilku latających cystern w bazie oddalonej o ponad 500 km od Iranu dość poważnie komplikują trwającą operację Epic Fury.
Przed ostatnim atakiem baza Prince Sultan była atakowana trzy razy. Mimo to nie dość, że Amerykanie nie wzmocnili obrony przeciw latającym bombom, to ustawili samoloty na płycie postojowej niczym na defiladzie. Nie mogło się to skończyć dobrze.
W wyniku ataku zniszczony został samolot wczesnego ostrzegania E-3C Sentry i zostały uszkodzone co najmniej 2-3 latające cysterny KC-135 Stratotanker, a podobna liczba maszyn mogła zostać uszkodzona lżej. Początkowo Pentagon informował, że samoloty zostały jedynie uszkodzone. Zdjęcia satelitarne i materiały opublikowane w mediach społecznościowych dowodzą jednak, że straty są większe niż początkowo podawano.
Wstępne analizy wskazują, że na pewno został zniszczony jeden E-3. Co najmniej 2-3 tankowce zostały dość znacznie uszkodzone. Według dostępnych informacji, w ataku rannych zostało czternastu amerykańskich żołnierzy, w tym personel naziemny i lotniczy. Sama utrata samolotów może bardzo utrudnić Waszyngtonowi prowadzenie operacji. Iran uderzył tam, gdzie bardzo zabolało.
Bolesne straty
Boeing E-3 Sentry to samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia zbudowany na płatowcu AN/APY-2, zapewniający dookólną obserwację przestrzeni powietrznej w zasięgu ponad 400 km. Kluczowe znaczenie ma jednak nie sam sensor, lecz cały system zarządzania jednostkami lotniczymi znajdującymi się w powietrzu. E-3 zbiera dane z wielu źródeł, przetwarza je i przekazuje w czasie rzeczywistym do uczestników operacji, pozwalając na bieżąco kierować działaniami w powietrzu.
W zasadzie E-3 pełni rolę powietrznego stanowiska dowodzenia. Na jego pokładzie znajduje się załoga operatorów odpowiedzialnych za kierowanie walką powietrzną, naprowadzanie myśliwców, koordynację działań uderzeniowych oraz zarządzanie ruchem lotniczym w warunkach bojowych. Jeden samolot tego typu może kontrolować działania kilkudziesięciu statków powietrznych jednocześnie, zapewniając synchronizację uderzeń, osłonę myśliwską oraz reakcję na zagrożenia. W warunkach konfliktu o wysokiej intensywności E-3 stanowi element spajający cały system operacyjny lotnictwa.
Flota E-3 w Siłach Powietrznych USA jest dość ograniczona i stopniowo starzejąca się. Amerykanie mieli jeszcze niedawno szesnaście maszyn tego typu, z czego sześć wysłali na Bliski Wschód. Problem jednak w tym, że E-3 już dość mocno się zestarzały. Średnia roczna gotowość bojowa wynosi 56 proc., co oznacza, że lotne są maksymalnie jeszcze dwie-trzy maszyny. Te jednak pełnią zadania w innych regionach świata.
W efekcie każdy egzemplarz ma istotne znaczenie dla utrzymania ciągłości operacji w kilku teatrach jednocześnie.
Boeing KC-135 Stratotanker to z kolei podstawowy samolot tankowania powietrznego USAF, eksploatowany nieprzerwanie od końca lat 50. XX wieku. Jego zadaniem jest zapewnienie dostaw paliwa w locie dla szerokiego spektrum statków powietrznych – od myśliwców, przez samoloty rozpoznawcze, po bombowce strategiczne.
Tankowanie w powietrzu jest warunkiem prowadzenia operacji na dużych odległościach oraz utrzymania ciągłej obecności lotnictwa nad obszarem działań. Pozwala przede wszystkim oszczędzić czas i paliwo, jakie samoloty zmarnowałyby na dolot do bazy.
Znaczenie KC-135 szczególnie rośnie w regionach takich jak Zatoka Perska, gdzie dystanse między własnymi bazami są duże, a liczba wysuniętych lotnisk jest ograniczona.
Tankowce umożliwiają nie tylko wydłużenie czasu przebywania w powietrzu, ale również zwiększają elastyczność prowadzenia działań. Pozwalają zmieniać cele misji w locie, utrzymywać patrole bojowe oraz reagować na dynamicznie zmieniającą się sytuację. W praktyce bez tankowców nowoczesne lotnictwo bojowe traci wiele zdolności do prowadzenia szerokiego spektrum działań.
Utrudnione operacje.
Utrata E-3 Sentry oraz części floty KC-135, bo dwie latające cysterny Amerykanie wcześniej stracili w wyniku kolizji w powietrzu, przekłada się bezpośrednio na zdolności operacyjne USA w regionie Zatoki Perskiej. W przypadku AWACS-a kluczowym problemem jest utrata zdolności do budowania spójnego obrazu sytuacji powietrznej w czasie rzeczywistym.