NFL
Upodobał sobie szefa PiS 🫢
Upodobał sobie szefa PiS 🫢
Nowy przyjaciel Kaczyńskiego. Filuś z sąsiedztwa polubił prezesa! [ZDJĘCIA]
Jarosław Kaczyński od kilku miesięcy nie mieszka na warszawskim Żoliborzu, ale u ciotecznego brata. Już się tam zadomowił do tego stopnia, że zna nawet koty z sąsiedztwa. Jeden z nich, Filuś, najwyraźniej wyczuł w szefie PiS miłośnika futrzaków, bo zagląda do okien, czym wywołuje irytację… Czarusia, czyli wieloletniego pupila prezesa.
Nie od dziś wiadomo, że Jarosław Kaczyński to wielki miłośnik zwierząt, a w szczególności kotów. Towarzyszą mu one od lat! Jednym z najdłużej mieszkających u boku prezesa PiS futrzaków, bo aż kilkanaście lat, był słynny Buś. Biały kiciuś lubił wylegiwać się dość nietypowo, bo w czapce polityka: –
Buś zrobił sobie w niej legowisko – oznajmił niegdyś ze stoickim spokojem Kaczyński.
Kolejnym towarzyszem prezesa był Alik, który został przygarnięty przez prezesa. Znaleziono go leżącego przy drodze w okolicy Wyszogrodu. Alik odwdzięczył się za uratowanie życie, był bardzo przywiązany do swojego pana. Radość z przebywaniem z nim wykazywał poprzez uczepienie się nogawki prezesa i tak spędzał czas. Niestety, chorował na nerki i zmarł w 2011 roku. Wcześniej prezes mocno walczył o jego zdrowie, powierzając kotka weterynarzom w najlepszej klinice.
Kaczyński mimo że pożegnał wiernego przyjaciela, znalazł kolejnych ulubieńców. To kotka Fiona oraz kocur Czaruś, którego przed domem znalazł jeden z ochroniarzy Kaczyńskiego i przyniósł maleńkiego wtedy kotka. – Mieścił się w dłoni, to taki mały kociaczek był, z czego wyrósł duży czarny kocur – opowiadał w “Pytaniu na śniadanie” kilka lat temu Jarosław Kaczyński.
Teraz, gdy Kaczyński mieszka u swego brata ciotecznego, oczywiście są z nim jego koty. Jan Maria Tomaszewski śmiał się, że te dokazują, ale w domu jest bardzo wiele radości: – Jarek wziął ze sobą koty, kiedy do mnie się przeprowadzał. I te koty nas terroryzują. Biegają jak szalone po mieszkaniu, jest wesoło – żartował.