NFL
Goniec ujawnia, na jaw wyszły porażające fakty 😱
Goniec ujawnia, na jaw wyszły porażające fakty 😱
Co się stało z dziewczynką z domu zakonnego w Lubinie? Został po niej tylko głos na nagraniu [odc.1]
Fot. Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubinie, SSP Facebook
Filmy gwałconych dzieci, których wygląd wskazuje na wiek poniżej 10 roku życia, z najbardziej drastycznymi filmami tych, które mogą mieć zaledwie roczek, odnaleziono między zdjęciami z zajęć szkolnych lub wycieczki. Był sierpień 2022 r. Do tamtej pory ksiądz Grzegorz O. pracował z dziećmi już kilkanaście lat. Ukoronowaniem zasług był awans z 2020 r. – z wicedyrektora salezjańskiego liceum we Wrocławiu na dyrektora salezjańskiej podstawówki w Lubinie.
Nie wiadomo, czy zaczął krzywdzić dzieci już w Lubinie. Wiadomo, że w tym, co robił był bezlitosny i bezczelny. Nocne pogaduchy z pedofilami prowadził na głośnomówiącym. Bez żadnego skrępowania, bez żadnych hamulców. Aż został nagrany z dziewczynką, którą za trzy dni miał przekazać na seks.
Jej tożsamości nigdy nie ustalono. Tak jak tożsamości innych dzieci z sadystycznego archiwum nauczyciela – zarówno tych ze szkolnych wycieczek, jak i tych gwałconych, opisanych polskimi imionami w nazwach plików.
Do września 2023 r. Grzegorza O. skazano, zwolniono i uznano za zresocjalizowanego.
Wyroki zapadały bez wiedzy na temat dokładnej liczby zabezpieczonych nielegalnych treści, bez ani jednej opinii biegłego seksuologa bądź psychiatry i w okresie, gdy wciąż szukano dziewczynki nagranej w pokoju księdza 13 czerwca 2022 r.
Dziewczynki szukano do maja 2025 r. Później jej sprawę umorzono.
Oto, jak do tego doszło.
Głos z rury
Karol K., salezjanin-katecheta mieszkający w domu zakonnym przy ul. Prusa 4 w Lubinie, długo wracał do siebie po zdobyciu dowodów na pedofilię szefa. Całkowicie zapomniał o obowiązujących go procedurach.
W nocy z niedzieli na poniedziałek Karola K. ze snu wybudził głos małej dziewczynki. „Głos dochodzi wzdłuż rurek z ogrzewania i był bardzo dobrze słyszany” – zezna później K.
Faktycznie. Wystarczyło tylko przyłożyć iPhone’a do instalacji ciepłowniczej niosącej każdy szmer z całego budynku, by bestialstwo księdza Grzegorza odsłoniło się jak na dłoni.
Było wpół do trzeciej rano 13 czerwca 2022 r.
Ksiądz Grzegorz O. z Lubina Fot. Towarzystwo Salezjańskie Inspektoria Wrocławska
„Wujkowie”
Policjanci opisujący pedofilskie nagrania z Domu Zakonnego Towarzystwa Salezjańskiego w Lubinie oznaczą ofiarę Grzegorza O. zdrobnieniem jej płci – w stenogramach lubińskiej policji czytamy zatem słowa „dziewczynki” (DZ).
Biegła z zakresu fonoskopii Laboratorium Kryminalistycznego komendy wojewódzkiej w Poznaniu też tak ją opisze. Doda tylko, że głos nieustalonej „dziewczynki” nagrano „bezpośrednio” – tak jak głos podejrzanego Grzegorza O.