Connect with us

NFL

– Kiedy w odwiedziny przyjechała do nas ciotka, zaserwowałam jej obiad z deserem. I pytam, czy jej smakuje moje ciasto. „To ty upiekłaś? Twoje? Niby jak?” – spytała zdziwiona. A że była to osoba o dość tradycyjnych poglądach, zaczęłam jej tłumaczyć – oczywiście w żartach – że gdybym nie gotowała, Paweł by się ze mną nie ożenił. I widziałam, jak nagle w jej głowie trybiki zaczęły się przestawiać: no faktycznie, żona to żona, nawet z zanikiem mięśni, gotować musi! Więcej w komentarzu 👇👇👇

Published

on

– Kiedy w odwiedziny przyjechała do nas ciotka, zaserwowałam jej obiad z deserem. I pytam, czy jej smakuje moje ciasto. „To ty upiekłaś? Twoje? Niby jak?” – spytała zdziwiona. A że była to osoba o dość tradycyjnych poglądach, zaczęłam jej tłumaczyć – oczywiście w żartach – że gdybym nie gotowała, Paweł by się ze mną nie ożenił. I widziałam, jak nagle w jej głowie trybiki zaczęły się przestawiać: no faktycznie, żona to żona, nawet z zanikiem mięśni, gotować musi!
Więcej w komentarzu 👇👇👇

Niedawno odebrałam telefon zachęcający do zrobienia cytologii w ramach badań przesiewowych. Bardzo się ucieszyłam, ale gdy powiedziałam, że poruszam się na wózku, pani stwierdziła krótko: “a to nie”, i się rozłączyła – opowiada Renata Orłowska, która walczy o prawa osób z niepełnosprawnościami.
Renata Orłowska (fot. Anna Harasim-Polak)

Chciałam zapytać, czy może mogłabym…

Możesz. Proszę, mów do mnie bez nadmiernej poprawności. Po twojej minie widzę, że za wszelką cenę starasz się mnie nie urazić. Zupełnie niepotrzebnie – jeśli coś będzie dla mnie nie tak, powiem.

OK. Ta poprawność jest denerwująca?

Widzę, że się starasz. Ale tak, to jest męczące. Czuję dyskomfort, tak jak kiedy słyszę z czyichś ust, że cierpię na zanik mięśni. Człowieku, wiesz coś o mnie? Jesteś ze mną na co dzień? Nie, ja nie cierpię, ja po prostu mam niepełnosprawność motoryczną. To są jakieś kalki, które się do mnie przykłada, choć ja ich wcale nie chcę i się z nimi nie identyfikuję. Nie chcę, by ludzie, rozmawiając ze mną, uważali na każde słowo. Niby dlaczego? Wyobraź sobie, że to przed tobą ktoś się tak słownie wygina, obchodzi cię, zamiast po prostu podejść i nawiązać relację. Co sobie myślisz?

Że skoro wymagam tak szczególnego traktowania, to coś jest ze mną nie tak.

Właśnie. Ja pierwszy raz poczułam, że coś ze mną nie tak, gdy jako siedmiolatka na pierwszych zajęciach WF usłyszałam od nauczycielki: „Ty zostajesz w szatni, bo sobie nie poradzisz”. I faktycznie po chwili siedziałam w pustej szatni, a pozostali poszli do parku. Wtedy nie jeździłam na wózku, po prostu wolniej się poruszałam. Nie chodziło o to, że włączenie mnie do zajęć byłoby fizycznie niemożliwe lub wymagałoby specjalnych zabiegów. Moja osoba zmuszała nauczycielkę do zmiany wcześniej powziętych planów. Oczywiście wykluczenie i nadmierna poprawność leżą na antypodach, ale dla mnie i jedno, i drugie zachowanie czyni moją obecność problemem dla otoczenia.

Z drugiej strony czasem trudno się połapać, jak powinno się mówić. Ostatnio pewna prawniczka powiedziała mi, że w środowisku prawnym zamiast „osoby z niepełnosprawnościami” używa się terminu „osoby ze szczególnymi potrzebami”.

Naprawdę? Szczerze nie znoszę tego wyrażenia. Według mnie powstało bez konsultacji z ludźmi, których dotyczy. To jest coś, co nazywam toksyczną poprawnością! Jakie ja mam szczególne potrzeby? Chcę jeździć na słoniu? Moje potrzeby są takie jak twoje i tak jak ty chcę mieć możliwość ich zaspokojenia. I to nie w sposób zastępczy, ale tak jak osoby pełnosprawne.

Co to znaczy „zaspokoić potrzebę w sposób zastępczy”?

Wyobraź sobie, że w szpitalu zamiast łazienki proponują ci założenie pampersa. Zsikałaś się? Świetnie. Problem z głowy. Jeśli poczta albo urząd skarbowy nie mają podjazdu, czekasz na zewnątrz, aż wyjdzie do ciebie pani i obsłuży cię przed wejściem. Te przykłady to wciąż moja i osób z niepełnosprawnościami codzienność.

W Polsce od 2019 roku funkcjonuje ustawa o zapewnianiu dostępności do usług publicznych dla nomen omen „osób ze szczególnymi potrzebami”. Zawiera standardy dostępności uwzględniające różne formy niepełnosprawności. Instytucje publiczne zostały w niej zobligowane do powołania koordynatorów ds. dostępności. W praktyce w wielu miejscach taki koordynator zamiast faktycznej dostępności oferuje jej formy zastępcze. Instytucje tłumaczą się tym, że nie mają pieniędzy na budowanie podjazdów, podnośników do przenoszenia osób z wózków na łóżka czy zapewnienie tłumaczy języka migowego, ale to bzdura, bo pieniądze na likwidację barier są! Wystarczy po nie aplikować do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). To nie ja mam „szczególne potrzeby”, to system czyni mnie kimś takim.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CELEBRITY1 hour ago

⛔️Obrzydliwe zachowanie posłów koalicji rządzącej!

CELEBRITY5 days ago

Chwalińska spotkała się z ministrem. Otrzymała stypendium i niespodziankę. Czytaj więcej w komentarzu 👇

CELEBRITY5 days ago

Hit dnia❗No proszę, proszę… Aleksandra Sheybal-Rostek, była radna PO, która kiedyś pewnie walczyła z „pisowską propagandą” i „obozem nienawiści”, teraz jest… asystentką Sakiewicza. I to ta asystentka, która akurat przebywała z nim w mieszkaniu, gdy przyjechała policja. Jeszcze niedawno pewnie lała jadem na „pisowską hołotę”, „faszyzujących kaczyńców” i „zagrożenie dla demokracji”. A dzisiaj? Asystentka Sakiewicza. Sama wystąpiła w TV Republika, więc już nawet nie ukrywa, że stara wiara jej nie wystarcza. Szacun za odwagę, dziewczyno. Zero zasad, zero wstydu, tylko czysty, bezczelny oportunizm. Jeszcze niedawno „PiS to zło”, a teraz „tak jest, panie redaktorze, notatki gotowe”. Polityka naprawdę nie ma dna 🤣

CELEBRITY6 days ago

Teraz wyszło, jak było naprawdę 👇

CELEBRITY6 days ago

Chwalińska ujawniła wiadomość od Igi Świątek. Otrzymała ją podczas turnieju

CELEBRITY6 days ago

NIEWYOBRAŻALNA WALKA: Karol Nawrocki Zabiera Głos … Jeszcze 15 minut temu wydawało się, że cały kraj na chwilę zamarł. Karol Nawrocki — jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego życia publicznego, znana ze swojej determinacji, wpływu i aktywnej działalności na rzecz kraju — opublikował niezwykle osobiste zdjęcie ze szpitalnego pokoju, kończąc tygodnie spekulacji i niepokoju. Nie było konferencji prasowych, tłumów zwolenników ani politycznych przemówień. Był tylko szczery, pełen emocji moment, który powiedział więcej niż tysiące słów. 𝗣𝗲ł𝗻𝗮 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗮 👉

CELEBRITY6 days ago

Głos Dominika Tarczyńskiego drżał w chwili, gdy pojawił się przed kamerami — cichszy, wolniejszy, jak głos człowieka mówiącego pod ciężarem nadziei, która przeniknęła go całkowicie. W poruszającym i pełnym emocji oświadczeniu podzielił się nowymi szczegółami dotyczącymi sytuacji swojej żony, Agnieszki Migo, jednocześnie dziękując wszystkim, którzy przesłali słowa wsparcia za ogromną falę miłości płynącą z każdego zakątka kraju i świata. OBEJRZYJ TERAZ

CELEBRITY6 days ago

🔥 W chwili, gdy Karol Nawrocki krzyknął: „WYŁĄCZCIE MU MIKROFON!” — było już za późno. Donald Tusk właśnie zamienił studio telewizyjne w prawdziwą polityczną beczkę prochu, a wszystkie kamery były skierowane na niego. „Posłuchaj, Karolu” — powiedział Tusk, lekko pochylając się do przodu spokojnym, lecz stanowczym głosem. „Nie możesz nazywać tego programu przestrzenią wolnej debaty, a potem próbować uciszyć dyskusję tylko dlatego, że ktoś mówi rzeczy, które są dla ciebie niewygodne.” 𝗣𝗲ł𝗻𝗮 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗮 👉

CELEBRITY6 days ago

😡 Co za WSTYD, Panie „Prezydencie” Nawrocki. Maja Chwalińska właśnie zrobiła historię – pierwsza Polka w finale Roland Garros od lat, wojowniczka z Dąbrowy Górniczej, która przebiła się przez piekło kwalifikacji i rozwaliła pół turnieju. Cała Polska wrzała, ludzie płakali ze szczęścia, a Ty? Zero. Cisza. Martwa cisza. Gdyby to była jakaś influencerka z Twojego politycznego serka albo ktoś z tv Republika – już byś lał łzy, robił selfie i wysyłał bukiety. Ale zwykła, twarda, polska dziewczyna, która walczy o wielki szlem? Widocznie nie dość „swoja”. Tak wygląda Twoja „miłość do Polski” – selektywna jak sito na Tuska. Jak coś nie pachnie Twoim elektoratem to się nie liczy. Brawo, klasa prezydencka na poziomie piwnicy. Maja – jesteś legendą, królową kortu i po prostu zajebistą Polką ❤️🔥 A Tobie, Nawrocki – wielki czerwony minus i serdeczne za brak elementarnej przyzwoitości. Polska zasługuje na prezydenta, a nie na nadętego politycznego krasnoludka.

CELEBRITY6 days ago

Maja Chwalińska już w Polsce. Niebywałe sceny w hali przylotów na Okęciu [WIDEO]

CELEBRITY6 days ago

😡 Co za WSTYD, Panie „Prezydencie” Nawrocki. Maja Chwalińska właśnie zrobiła historię – pierwsza Polka w finale Roland Garros od lat, wojowniczka z Dąbrowy Górniczej, która przebiła się przez piekło kwalifikacji i rozwaliła pół turnieju. Cała Polska wrzała, ludzie płakali ze szczęścia, a Ty? Zero. Cisza. Martwa cisza. Gdyby to była jakaś influencerka z Twojego politycznego serka albo ktoś z tv Republika – już byś lał łzy, robił selfie i wysyłał bukiety. Ale zwykła, twarda, polska dziewczyna, która walczy o wielki szlem? Widocznie nie dość „swoja”. Tak wygląda Twoja „miłość do Polski” – selektywna jak sito na Tuska. Jak coś nie pachnie Twoim elektoratem to się nie liczy. Brawo, klasa prezydencka na poziomie piwnicy. Maja – jesteś legendą, królową kortu i po prostu zajebistą Polką ❤️🔥 A Tobie, Nawrocki – wielki czerwony minus i serdeczne za brak elementarnej przyzwoitości. Polska zasługuje na prezydenta, a nie na nadętego politycznego krasnoludka.

CELEBRITY6 days ago

Maja drży o zarobioną w Roland Garros fortunę👇👇

Copyright © 2026 Uscurrentsphere