CELEBRITY
Rutkowski znów w sądzie!
Rutkowski znów w sądzie!
Syn Rutkowskiego walczy o alimenty! “On budzi we mnie lęk”. Alexa pytano też ile zużywa… papieru toaletowego
8 kwietnia w Łodzi odbyła się kolejna rozprawa w temacie alimentów Krzysztofa Rutkowskiego (66 l.). Syn domaga się podwyższenia kwoty, ojciec… obniżenia. Aleksander (17 l.) w rozmowie z “Super Expressem” relacjonuje spotkanie z ojcem, który twierdzi, że go wydziedziczył. “Krzyczał, był cały czerwony” – przekonuje syn “Rutka”. Mamy odpowiedź Krzysztofa!
W obecnym sporze nastoletni syn Krzysztofa Rutkowskiego z nieprawego łoża, Aleksander domaga się od ojca 30 tysięcy złotych miesięcznie, ojciec… chce obniżyć alimenty z 2000 do zaledwie tysiąca złotych. Co działo się w sądzie? Matka chłopca, Natasha Zych jest oburzona!
Krzysztof Rutkowski ma tylko 6 tys. złotych?
– Padały pytania kompletnie absurdalne, na przykład ile Aleksander zużywa papieru toaletowego i środków czystości, a nie czy potrzebuje laptopa, telefonu czy wyjazdów dla rozwoju. Ja płacę za wszystko. Nie było z ich strony w ogóle mowy realnych potrzebach nastolatka. On chciał umniejszyć i upokorzyć mojego syna
Krzysztof Rutkowski rozpływa się nad ukochaną Mają. Ależ miłość!
– mówi w rozmowie z nami Natasha Zych i opowiada o, jej zdaniem, absurdalnych zeznaniach Krzysztofa Rutkowskiego.
– Krzysztof twierdził, że ma tylko 6 tys. na życie na koncie. I żona też nic nie zarabia, mimo że występuje w telewizji… Zapewniał, że oni wszystko w barterach dostają, a on sam właściwie nie wie ile na siebie wydaje. On żyje w oderwaniu od rzeczywistości kompletnie… Ja dla syna w sezonie wynajmuję przyczepę na Helu, a on twierdził, że taniej niż nad polskie morze to do Dubaju… On znowu wystraszył i zastraszył swoje dziecko
– kontynuuje matka chłopca.
Aleksander komentuje spotkanie w sądzie z ojcem, Krzysztofem Rutkowskim
Skontaktowaliśmy się, za zgodą matki, również z synem Krzysztofa Rutkowskiego – Aleksandrem. Niestety jego relacja ze spotkania z ojcem nie należy do przyjemnych…
– Ja uważam, że to zostało zrobione w sposób podły i celowy – żeby mnie wyprowadzić z równowagi. Krzysztof miał przyjść po moich zeznaniach, a przyszedł specjalnie przed. Wparował na salę i zaczął tak krzyczeć, że się zrobił cały czerwony i bałem się, że dostanie zawału. Do sądu zestroił się w złoty łańcuch, ale twierdzi, że ma tylko 6 tysięcy na koncie?
– powiedział nam Aleksander po rozprawie. Nastolatek twierdzi, że ojciec go celowo zastrasza, do tego chce traktować gorzej niż drugiego syna – Krzysztofa Juniora.
– Ja mam takie same odczucia jak 12 lat temu na badaniach DNA. Taki lęk. Coś, czego nie czuję na co dzień. Normalnie przecież nikt przy mnie nie krzyczy… On mówił o swoim drugim synu, że ma takie i takie potrzeby, a ja co? Jestem gorszy? To nie jest komfortowe – przekonuje chłopak. – Było podważane przez stronę Rutkowskiego, że syn chodzi do szkoły prywatnej… A jego drugi syn, Junior, też przecież chodzi do prywatnej!